Prawdziwe synostwo

Jakie jest Boże dziecięctwo, którego szukam?
Czyta się kilka minut
Pasterz modlący się o zmierzchu, okolice Battir, Zachodni Brzeg, 12 lutego 2026 r. fot. ILIA YEFIMOVICH/AFP/East News/East News
Pasterz modlący się o zmierzchu, okolice Battir, Zachodni Brzeg, 12 lutego 2026 r. fot. ILIA YEFIMOVICH/AFP/East News/East News

Kuszenie Jezusa, które regularnie przypomina nam pierwsza niedziela Wielkiego Postu, jest zaproszeniem do oczyszczenia naszych wyobrażeń na temat postawy synowskiej w relacji do Boga. Całość tej wielkiej sceny jest zbudowana na zasadzie kontrastu między wyobrażeniami szatana (i naszymi?) na temat bycia synem Boga („Jeśli jesteś Synem Bożym…”) a Jezusowym rozumieniem – i realizacją – Bożego synostwa.

Czy nie wyobrażamy sobie bowiem, że bycie synem Bożym powinno być związane z przywilejem materialnego powodzenia, a przynajmniej możliwością bezpiecznego zaspokojenia wszelkich materialnych potrzeb? Jezusowa reakcja – „nie samym chlebem żyje człowiek” – przywraca proporcje, odwracając porządek. Tylko jeśli uznamy pełnię naszego życia w Bogu, a nie w materialnym rozkwicie, zyskujemy właściwą perspektywę, by myśleć o całości stworzonego świata, z jego materialną stroną włącznie.

Czy nie wyobrażamy sobie, że Boże synostwo powinno znajdować swoje nieustanne potwierdzenie poprzez różnego rodzaju spektakularne znaki i cuda? Może wręcz domagamy się tego? Jezusowe „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” i w tym wypadku pomaga odnaleźć właściwy kierunek w myśleniu. Czy w tle propozycji Kusiciela nie tli się bowiem przekonanie, że Bóg jest kimś, kto powinien słuchać człowieka? A przecież ma być dokładnie odwrotnie.

Czy nie wyobrażamy też sobie wreszcie, że synostwo Boże to głównie przewaga nad innymi i możliwość dominacji? Zdecydowana reakcja Jezusa – „Idź precz, szatanie!” – a jeszcze bardziej historia Jego życia – przywraca nas rzeczywistości, a może raczej prowadzi do jej odkrycia: synostwo Boże, które daje nowe życie, to droga służby, a nie panowania.

Dostrzeżmy też, że na dnie wszystkich przedstawionych pokus znajduje się okrutna – choć subtelnie ukryta – zniewaga. Bóg z perspektywy Kusiciela jest właściwie tyle wart, ile warte jest to, co może nam dać. Podobnie jest z dziećmi, które interesują się swoimi rodzicami tylko o tyle, o ile mogą dostać od nich pieniądze i spadek. Jak gdyby sama relacja z rodzicami nie była wartością i najważniejszą nagrodą…

Niech Wielki Post będzie szansą, by szukać w sobie postawy bycia synem Bożym, w którą wprowadza Jezus.


Słowa Ewangelii według św. Mateusza   

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.

Mt 4, 1–11

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.

Wypróbuj za darmo

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie
  • Możesz zrezygnować w dowolnym momencie
19.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 19.90 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2026