Non fiction

Czyta się kilka minut
Fot. Fragment okładki/materiały prasowe
Fot. Fragment okładki/materiały prasowe

Przypomniałam sobie o jednej z najważniejszych książek biograficznych, jakie czytałam, czyli o wydanej po raz pierwszy w 2010 roku książce Artura Domosławskiego Kapuściński non-fiction. Mam to pierwsze wydanie i od razu po nie sięgnęłam, kiedy usłyszałam w radiu, że właśnie pojawiło się kolejne. Było wtedy, te 16 lat temu, sporo zamieszania. Autorowi wdowa po Ryszardzie Kapuścińskim wytoczyła proces, a potem pojawiły się plotki, że kolejne wydania autor musiał ocenzurować. To nieprawda. W wywiadzie radiowym Domosławski powiedział ciekawą rzecz, że książka ta w Polsce wzbudziła dyskusję na temat tego, co wolno biografowi, a na całym świecie o tym, co wolno reporterowi.

Proces dotyczył rozdziału „O miłości i innych demonach”, który dotyczył życia miłosnego i romansów Kapuścińskiego. Nie żeby autor rozważał jakoś szczegółowo tę sferę życia swojego bohatera, którego zresztą znał osobiście i który był jego mentorem. Zrozumiałe jest oczywiście, że żona reportera mogła się poczuć źle, że mogła sobie nie życzyć upubliczniania informacji z ich życia prywatnego, mogła też uważać, że to szkaluje dobre imię jej męża. Procesu nie wygrała. Pytanie o przedstawianie przez biografów tej sfery życia osób, które portretują, jest wciąż aktualne. Tak samo jak to dotyczące ujawniania korespondencji. I z odpowiedziami na nie muszą się zmagać biografowie, biorąc całkowitą odpowiedzialność za informacje, które zdecydują się ujawnić.

Bo jednak już od jakiegoś czasu nie piszemy hagiografii, a książka o Kapuścińskim była chyba pierwszą z tych nieugrzecznionych. Teraz już zdajemy sobie sprawę z tego, że chcąc poznać człowieka, nie możemy ograniczać się tylko do jakiejś wybranej dziedziny i pomijać inne. Bo człowiek to nie tylko to, co stworzył, ale cała osobowość, emocje, wybory, jakich dokonuje, system wartości, błędy, jakie popełnia. Patrzy na świat poprzez doświadczenia, również te niezbyt dobre.

Ale przecież nie fragmenty o życiu uczuciowym Kapuścińskiego są w tej książce najważniejsze, ale jego warsztat pracy. Dopiero od tego momentu zaczęto mówić o tym, czym jest non-fiction i co wolno reporterowi. Otóż nie wolno zmyślać, a Kapuściński wielokrotnie mijał się z prawdą i na tym budował swój styl. Więc przede wszystkim o tym trzeba było napisać. I niektórych to oburzyło, bo przecież Kapuściński to polski pomnik. Andrzej Stasiuk powiedział wtedy, że kiedy stajesz się sławny, to sławne staje się całe twoje życie, a nie tylko te fragmenty, które byś chciał. To oczywiście nie jest tak, że Domosławski postanowił swojego mentora poniżyć, skądże! Wykonał mnóstwo pracy, żeby pokazać go takiego, jakim był, i dzisiaj, przy okazji nowego wydania, można się o tym przekonać. A ja polecam tę książkę, bo Kapuściński doskonale potrafił czytać świat i chyba jako pierwszy zwrócił uwagę na Globalne Południe, nazywane wówczas Trzecim Światem – w opozycji to tego pierwszego i drugiego, czytaj: ważniejszego.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 33/2026