Papieska audiencja, która zgromadziła na placu św. Piotra tysiące członków ruchu związana była z 60. rocznicą jego powstania oraz 10. rocznicą śmierci założyciela, ks. Luigiego Giussaniego.
Franciszek zaznaczył, że dzieło ks. Luigiego Giussaniego poprzez lekturę książek i artykułów w znacznym stopniu wpłynęło na jego życie. Podkreślił też głęboki humanizm jego myśli, docierającej do głębi ludzkiego serca oraz znaczenie jakie miało dla niego spotkanie konkretnej osoby, Jezusa Chrystusa.
Franciszek podkreślił aktualność charyzmatu ruchu Komunia i Wyzwolenie, przypominając zarazem, że jedynym centrum jest Jezus Chrystus. W tym kontekście przestrzegł przed stawianiem w centrum swej metody duchowej. „Cała duchowość, wszystkie charyzmaty w Kościele muszą być «zdecentralizowane»: w centrum jest tylko Pan!” - powiedział papież. Przypomniał, że św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian mówiąc o charyzmatach łączy je z miłością, pochodzącą od Boga, i pozwalającą nam Go naśladować.
Franciszek przestrzegł także przed petryfikowaniem charyzmatów, spisaniem ich na pięknym pergaminie i umieszczeniem w ramie. Wskazał, że wierność charyzmatowi oznacza podtrzymywanie ognia, ale nie adorowanie popiołów. „Podtrzymujcie płomień pamięci tego pierwszego spotkania i bądźcie wolni!” - zaapelował papież. Zachęcił członków ruchu Komunia i Wyzwolenie, by byli skoncentrowani na Chrystusie i Ewangelii, stając się ramionami, rękoma, nogami, umysłem i sercem Kościoła „wychodzącego”. Bowiem „droga Kościoła to wychodzenie, by poszukiwać tych, którzy są daleko, na peryferiach, służenie Jezusowi w każdej osobie zmarginalizowanej, opuszczonej, bez wiary, rozczarowanej Kościołem, zniewolonej swoim egoizmem” - stwierdził Ojciec Święty.
Przypominając nauczanie ks. Giussaniego papież zachęcił do otwartości na znaki czasów, a także powrotu do najistotniejszych elementów chrześcijaństwa.
Ks. Luigi Giussani urodził się w 1922 roku w Desio, w okolicach Mediolanu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1945 i podjął pracę wykładowcy w seminarium w Venegono. Specjalizował się w teologii wschodniej i teologii protestanckiej w Ameryce. Na początku lat 50. poprosił przełożonych o zgodę na pracę poza seminarium i przeniósł się do nauczania w szkole średniej im. Giovanniego Berchet w Mediolanie (1955-1964).
Został wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu w Mediolanie (kierował Katedrą Wstępu do Teologii) i zaangażował się w działalność studenckiego skrzydła Akcji Katolickiej - Gioventu Studentesca. Ks. Giussani stanął na czele nowej organizacji - Comunione e Liberazione. Był przewodniczącym Rady Generalnej CL i doprowadził m.in. do uznania organizacji przez watykańską Papieską Radę ds. Świeckich. Zyskał wpływy nie tylko w Kościele, ale także w świecie politycznym i gospodarczym.
Ruch obecny jest w 70 krajach na całym świecie. Najwięcej wspólnot "Communione e Liberazione" jest we Włoszech i Hiszpanii. Ruch ten skupia ok. 60 tys. dorosłych członków. Od 1983 r. działa także w Polsce i zrzesza ok. tysiąca osób, głównie w ośrodkach akademickich, m.in. w Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Warszawie i Opolu.
Włoscy członkowie CL i wychowankowie ks. Giussaniego piastują dziś ważne stanowiska w życiu społecznym, kościelnym i politycznym. Jest wśród nich m.in. metropolita Mediolanu kard. Scola oraz wieloletni członek włoskiego parlamentu Rocco Buttiglione.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.







