- Jako ludzie XXI wieku możemy powiedzieć społeczeństwu: cierpienia konfliktów wyznaniowych minionych 600 lat nas nie rozdzielą – powiedział w homilii kard. Dominik Duka OP. Chodzi bowiem o to, aby osoba Jana Husa i jego tragiczna śmierć już ich nigdy nie dzieliła i aby w ten sposób świadczyli oni o wysiłku budowania jedności Chrystusowego Kościoła przed Bogiem i przed swymi rodakami. Przewodniczący Rady Ekumenicznej, pastor Fajfr przypomniał, że nie jesteśmy właścicielami prawdy i zauważył, że chrześcijanie nie muszą mieć jednakowego zdania w sprawie Husa, ale mogą prosić o pojednanie. Po modlitwie "Ojcze nasz" zgromadzeni przedstawiciele czeskich Kościołów podali sobie ręce, a ich zwierzchnicy wspólnie udzieli błogosławieństwa. W modlitwie uczestniczył też patriarcha Czechosłowackiego Kościoła Husyckiego, Tomáš Butta. Jan Hus (1371-1415) przyjął święcenia kapłańskie w 1400 r. Od 1402 r. jako rektor kaplicy Betlejemskiej w Pradze był popularny jako kaznodzieja synodalny. Swoje reformatorskie poglądy głosił z katedry uniwersytetu w Pradze, w kazaniach oraz licznych pracach. Dotyczyły one zarówno kwestii doktrynalnych, jak i problemów związanych z organizacją Kościoła. Odrzucając autorytety kościelne, za wyłączne kryterium wiary Hus uznał Pismo Święte. Kościół zaś uważał za ciało mistyczne, którego głową jest Chrystus, a jego członkami wybrani przez Boga sprawiedliwi. Ponadto odrzucał zasadność ekskomuniki, negował znaczenie absolucji kapłańskiej, potępiał sprzedawanie odpustów. Kiedy w 1410 r. został ekskomunikowany i nie zaprzestał swojej działalności reformatorskiej, w 1411 r. został wyklęty przez antypapieża Jana XXII, a w 1412 r. na rozkaz króla musiał opuścić Pragę. Sobór w Konstancji potępił jego poglądy jako herezję i przekazał władzy świeckiej, która go uwięziła i skazała na spalenie na stosie w Konstancji, ignorując gwarancje bezpieczeństwa udzielone mu przez króla czeskiego Wacława IV. Hus umarł w płomieniach, śpiewając „Kyrie eleison”. Dzień spalenia Husa, 6 lipca, jest do dziś świętem narodowym w Czechach.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.







