Paschalna tożsamość

W jaki sposób myślę o własnej tożsamości? Czy definiuje ją więź z Chrystusem?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

W powrocie do okresu zwykłego po tygodniach Wielkiego Postu i okresu wielkanocnego pomagają nam bardzo mocne czytania. Mają chyba pozwolić nam dostrzec, iż każdy dzień, w czasie którego uczestniczymy w Eucharystii, jest niezwykły, a każda niedziela jako świętowanie zarówno dzieła stworzenia, jak i zmartwychwstania, zawiera w sobie bogactwo treści, której nie może być więcej. Dla chrześcijanina każdy dzień okresu zwykłego jest – za sprawą obecności zmartwychwstałego Chrystusa wśród nas – niezwykły.
Wszystkie przywołane teksty krążą wokół tematu tożsamości. Rozmowa Jezusa z uczniami dotycząca rozumienia Jego osoby prowadzi do wydobycia zasady: tylko odwaga tracenia swego życia z Jezusem może poprowadzić nas do odnalezienia pełni nowego życia. Pierwsze czytanie z kolei pomaga zauważyć, że taki – paschalny – sposób myślenia o naszej tożsamości czy też projekcie życia nie zrodził się dopiero w Nowym Testamencie. Już prorok Zachariasz, odwołując się do bardzo bolesnego wspomnienia opłakiwania króla Jozjasza, wielkiego reformatora i odnowiciela Izraela, który został zabity w bitwie pod Megiddo w 609 roku przed Chrystusem, zapowiadał, że to właśnie tego typu tragiczne doświadczenie stanie się dla ludu wybranego szansą na obmycie grzechu i pojednanie. Warto w tym kontekście pamiętać o tym, co pisał przed laty wielki biblista, Dominique Barthélemy: najważniejsze odkrycia intelektualne i duchowe Izraela dokonywały się wtedy, gdy życie było zagrożone. To z głębi doświadczenia egzystencjalnego pęknięcia – doświadczenia lęku o życie czy zmagania o przetrwanie (por. doświadczenie niewoli babilońskiej) – rodziły się prawdy wiary, które stawały się światłem dla kolejnych pokoleń. Czas ucisku jest duchowo najpłodniejszy.
Drugie czytanie natomiast kreśli bardzo wyraziście punkt dojścia paschalnej przemiany. Więź z Chrystusem i przynoszone dzięki niej uczestnictwo w synostwie Bożym są tak radykalnie przełomowe, że podporządkowują sobie i relatywizują wszelkie tworzące nas tożsamości. Ani tożsamość narodowa, ani nawet tożsamość seksualna nie tworzą nas, ostatecznie rzecz biorąc, głębiej niż tożsamość ofiarowana nam przez zmartwychwstałego Chrystusa.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2025