Znaki prowadzące do Jezusa

Współcześni herodowie podejmują próby umacniania swojej władzy, pozbawiając nas tego wszystkiego, co stanowi znak obecności Jezusa w narodzie. Wyrazem tych działań jest usuwanie krzyży, marginalne traktowanie katechezy w szkole, bluźniercze niszczenie egzemplarzy Biblii i obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Pamiętajmy jednak, że herodowe działanie nie przeszkodziło biblijnym magom poganom dotrzeć do Jezusa i złożonymi darami: złotem, kadzidłem oraz mirrą wyznać wiarę, że nowo narodzone dziecko jest Bogiem, Człowiekiem i Królem
Czyta się kilka minut
Polska ciesząca się wielowiekową chrześcijańską tradycją wraca do charyzmatycznej posługi w Kościele bł. Jana Pawła II. Wskazywał on na szczególną troskę o młodzież, której wyrazem były spotkania papieża z młodymi całego świata. Znakami jednoczącymi uczestników światowych spotkań młodych był krzyż, Pismo Święte i obraz Matki Bożej Częstochowskiej.
Krzyż przypomina o misji Chrystusa, który jako Zbawiciel uczy nas miłości do Boga i człowieka. Biblia stanowi katechezę Boga Ojca skierowaną do nas, abyśmy jej przesłaniem interpretowali doświadczenia naszego życia. Obraz Matki Bożej mówi o macierzyńskiej misji Maryi będącej matką i stałą towarzyszką życia każdego człowieka.
Katecheza owych trzech znaków pogłębiała i umacniała wiarę młodzieży, by świadectwem życia ukazywali swoim rówieśnikom, niewierzącym czy poszukującym, Boga–Miłość, który pragnie być bratem i przyjacielem wszystkich ludzi.
Uczestnicy papieskich spotkań przypominają świetlisty znak prowadzący mędrców do Jezusa. Wydarzenia opowiedziane przez ewangelistę Mateusza uobecniają naszą rzeczywistość. Ostatni papieże nawołują do podejmowania nowych dróg ewangelizacji, by docierać do „ochrzczonych pogan”. Ewangelizacja w ścisłym znaczeniu wskazuje na głoszenie prawdy o Jezusie wśród pogan – ludzi niemających daru wiary. „Ochrzczeni poganie” otrzymali wiarę w sakramencie chrztu, lecz nie troszcząc się o jej podtrzymanie i umocnienie, utracili ją. Taką rzeczywistość spotykamy wśród niektórych przedstawicieli naszego narodu. Oni potrzebują znaków przypominających o Jezusie i prowadzących do Niego.
Współcześni herodowie podejmują próby umacniania swojej władzy, pozbawiając nas tego wszystkiego, co stanowi znak obecności Jezusa w narodzie. Wyrazem tych działań jest usuwanie krzyży, marginalne traktowanie katechezy w szkole, której głównym źródłem jest Pismo Święte, bluźniercze niszczenie egzemplarzy Biblii i obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.
Herodowe działanie nie przeszkodziło biblijnym magom poganom dotrzeć do Jezusa i złożonymi darami: złotem, kadzidłem oraz mirrą wyznać wiarę, że nowo narodzone dziecko jest Bogiem, Człowiekiem i Królem.
Młodego pokolenia naszego narodu nie omamią puste obietnice polityków, ale wracać będzie ono do znaków: krzyża, Pisma Świętego i ikony Maryi, które prowadzić ich będzie do Chrystusa. Przy Nim umacniając i pogłębiając swoją wiarę, staną się dla swoich rówieśników świadkami i drogowskazami wskazującymi na Jezusa Boga – Zbawiciela i Przyjaciela każdego człowieka. Zatroskanie o wiarę wśród wszystkich Polaków winno nam towarzyszyć w Roku Wiary. Prośba św. Piotra skierowana do Chrystusa: „Panie, przymnóż nam wiary” niech będzie modlitwą każdego dnia.
 

 
 
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 1/2013