Ugrzecznienie chrześcijaństwa

Na początku chcę zaznaczyć, że nie zamierzam w tym tekście opowiadać się po którejś stronie sporu o krzyż przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Jednak spór ten przypomniał mi o dość często spotykanej tęsknocie za tzw. ugrzecznionym chrześcijaństwem.
Czyta się kilka minut

Dlaczego? Otóż wiele razy powtarzano w ostatnich dniach, że jakikolwiek spór o krzyż jest czymś niestosownym, bo przecież „krzyż powinien łączyć, a nie dzielić”. Takie stwierdzenie dobrze brzmi i wielu wierzących z chęcią by się pod nim podpisało. Jest to właśnie pragnienie nadania chrześcijaństwu charakteru religii bezkonfliktowej, ugłaskanej, gdyż „nieładnie jest się kłócić”.

Tymczasem w Ewangelii Chrystus najpierw obdarza swoich uczniów pokojem (J 14), ale zaraz zastrzega, że będzie to pokój rozumiany inaczej, niż czyni to świat. Dlatego ugrzecznienie chrześcijaństwa jest wypaczaniem jego sensu, bo chrześcijanin powinien unikać jałowych sporów, ale powinien też pamiętać, że nauka Jezusa i trwanie przy niej nieuchronnie prowadzą do konfliktów. Skąd to wiadomo? Z samej Ewangelii. Jeszcze gdy Chrystus był niemowlęciem, starzec Symeon zapowiedział, że „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą” (Łk 2). Potem dorosły już Jezus rozwiewa złudzenia swoich uczniów, mówiąc im: „Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam” (Łk 12).

Od dwóch tysięcy lat krzyż jest znakiem Jezusa, który od samego początku wywoływał sprzeciw i nadal tak będzie. Chrześcijaństwo nie jest religią gloryfikującą spór dla samego sporu, ale nie jest też religią świętego spokoju za wszelką cenę. Dlatego nie warto żyć złudzeniami o ustaniu wszelkich konfliktów i powtarzać sloganów, że „krzyż powinien łączyć, a nie dzielić”, bo krzyż jest znakiem, wobec którego trudno pozostać obojętnym.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 38/2010