Apeluję do mediów katolickich

W naszej gazecie nie będziemy publikować zdjęć dzieci, ludzi chorych oraz dotyczących problematyki śmierci
Czyta się kilka minut

 

Założenia medialnych potentatów było i jest bezkompromisowe. Jeśli chcemy sprzedawać ludziom iluzję i zachęcać ich do hedonizmu, nie możemy im psuć dobrego samopoczucia fotografiami, które bądź co bądź zawsze pozostawią jakiś ślad w ich pamięci. I co gorsza – oczywiście z punktu wiedzenia tych cynicznych, antychrześcijańskich wydawców – mogą pobudzić konsumentów do myślenia. „Zatrzymanie się dla refleksji – jak pisze Vittorio Messori w „Wyzwaniu wobec śmierci” – stanowi najgorszą karę dla obywateli społeczności opartych na odrzuceniu spotkania z rzeczywistością ludzkiej kondycji”. A co za tym idzie, do spadku poczytności gazet tego typu i mniejszych wpływów na konta. Ów włoski publicysta podaje we wspomnianej książce konkretny przykład. Otóż twórca „Playboya” przekazał wydawcom w Europie Zachodniej swoisty przewodnik reguł wydawania prasy. We wstępie bez żadnych ogródek napisał: „W „Playboyu” nie wolno mówić o dzieciach, o więzieniach, o nieszczęściach, o starcach, o chorobach. Nade wszystko jednak stanowczo zakazane jest mówienie o śmierci”.

 

Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2010