Do swoich domów rozrzuconych na całej Krajnie powrócili już pielgrzymi diecezjalnej grupy „Złotej”. Powrócili pełni wrażeń, przynieśli z sobą budujące opowieści.
Wśród „Złotych” nie brakowało zarówno uczniów, studentów, jak i starszych osób. Dla wszystkich pielgrzymowanie było niesamowitą przygodą oraz duchową lekcją. Pątnicy pogodnie wspominają pielgrzymkowe „wyrzeczenia” – brak alkoholu, tytoniu, hucznej zabawy. Otrzymali za to słowa otuchy, często znaleźli wsparcie w drugiej osobie – napotkali przyjaźń, braterstwo. Przede wszystkim zaś, po 13 dniach wędrowania, zobaczyli oblicze Jasnogórskiej Matki, której złożyli swoje modlitwy i prośby.
Ogrom dobroci!
Pątniczka „krajeńskiej” grupy tegorocznej Diecezjalnej Pielgrzymki, Patrycja Boruta, wspomina: - Każdy dzień rozpoczynaliśmy Msza św., a potem zaczynała się 30 – 38 kilometrowa wędrówka, kończąca się wieczorem wyczekiwanym Apelem Jasnogórskim. Codziennie doświadczaliśmy ogromu dobroci, zwłaszcza mieszkańców mijanych wiosek i miejscowości, tak często goszczących nas swoich domach. To niesamowite, ile wzruszeń można w pielgrzymkowym czasie przeżyć. Pielgrzymka to również walka ze swymi słabościami, ze zwątpieniem, utratą sił, pogodą. Aura może czasem zawieść, ale w deszczowy dzień pielgrzymowi pozostają wspomnienia słonecznych godzin, których już doświadczył. Pielgrzym dobrą pogodę po prostu ma w sobie!
„Złoci” z niecierpliwością czekają już następnego roku, kolejnej pielgrzymki, wcześniej jednak nastąpi tradycyjne „spotkanie popielgrzymkowe” w Górce Klasztornej, gdzie z dystansu każdy będzie mógł opowiedzieć o swoich podobnych, a jakże jednak osobistych odczuciach, przeżyciach.
Nadesłała Paulina Kieca
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









