Logo Przewdonik Katolicki

Wielki Piątek

ks. Jarosław Szpolorowski
Fot.

Drugi etap Świętego Triduum Paschalnego Wielki Piątek, to celebracja zbawczej śmierci Chrystusa. Wtym to dniu Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha (1 Kor 5, 7). Wliturgii Kościół rozważa mękę swojego Pana, modli się ozbawienie całego świata, adoruje krzyż iwspomina swoje narodziny zprzebitego boku Zbawiciela (por.J...

Drugi etap Świętego Triduum Paschalnego – Wielki Piątek, to celebracja zbawczej śmierci Chrystusa. W tym to dniu „Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha” (1 Kor 5, 7).



W liturgii Kościół rozważa mękę swojego Pana, modli się o zbawienie całego świata, adoruje krzyż i wspomina swoje narodziny z przebitego boku Zbawiciela (por. J 19, 34).



Trochę historii


Pierwsze wzmianki o liturgii tego dnia odnajdujemy już w pamiętnikach Egerii (IV w.), która przekazała nam opis celebracji liturgicznych Kościoła jerozolimskiego. Wierni gromadzili się już wcześnie rano na uczczeniu krzyża. Około południa zbierali się ponownie na liturgii słowa, w czasie której centralne miejsce zajmował opis Męki Pańskiej, przeplatany śpiewami hymnów i psalmów. Po raz trzeci zbierali się w bazylice Anastasis, by wysłuchać opisu złożenia ciała Chrystusa do Grobu.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że liturgia Wielkiego Piątku kształtowała się w różnych Kościołach lokalnych w sposób nieco odmienny. Pierwsze opisy liturgii w Rzymie pochodzą z wieku VII. One to poświadczają, obok liturgii słowa i adoracji krzyża, włączenie do liturgii tego dnia Komunii Świętej, co z czasem rozwinęło się w tzw. Mszę darów uprzednio konsekrowanych (Missa praesanctificatorum). Począwszy od wieku XIII komunikował już jednak tylko główny celebrans (akcent położony na Komunię wielkanocną), co później usankcjonował Mszał Piusa V z 1570 r.

Nie można przy tej okazji zapomnieć, że brzemienne w skutki dla sprawowania liturgii Wielkiego Piątku i całego Triduum było przeniesienie w XVI wieku wszystkich celebracji na godziny poranne. Odnowy Triduum Paschalnego podjął się jeszcze przed Soborem Watykańskim II papież Pius XII w roku 1955. Nie zmieniając zasadniczo jego struktury, przywrócił on przede wszystkim Komunię św. dla wszystkich wiernych, czerwony kolor szat liturgicznych oraz przesunął Liturgię Męki Pańskiej na godziny popołudniowe

(po godz. 15, por. Mt 27, 46).

Obecny kształt liturgii Wielkiego Piątku, będący owocem reformy liturgicznej Soboru Watykańskiego II, zawarty jest w Mszale Pawła VI z roku 1970 (wyd. drugie w 1975, trzecie 2002; po polsku w 1986).



Prostracja


Liturgia Wielkiego Piątku w swym obecnym kształcie według „Mszału Rzymskiego dla diecezji polskich” składa się z czterech zasadniczych części: liturgia słowa, adoracja Krzyża, Komunia Święta i procesja do Grobu Pańskiego.

Nim krótko przyjrzymy się poszczególnym jej etapom, warto zwrócić uwagę na kilka charakterystycznych dla tego dnia znaków liturgicznych. Bardzo wymownym gestem jest prostracja głównego celebransa (łac. prostratio – padnięcie całym ciałem na ziemię). Wyraża on kondycję pierwszego człowieka i ból Kościoła. Poprzedzona jest procesją wejścia, której w tym dniu nie towarzyszy śpiew na wejście. Cisza skłania do skupienia, jest wyrazem smutku i opuszczenia. Liturgia sprawowana jest w szatach koloru czerwonego, który w tym przypadku jest nie tyle kolorem męczeństwa, a bardziej królewskiej purpury. Jest on znakiem królewskiej godności Chrystusa, zwycięstwa na śmiercią, które przychodzi do nas przez krzyż.



Liturgia słowa


W liturgii słowa centralne miejsce zajmuje opis męki Chrystusa według św. Jana, poprzedzony czwartą pieśnią cierpiącego sługi Jahwe z Księgi proroka Izajasza i fragmentem Listu do Hebrajczyków. Gest przyklęknięcia i chwila ciszy, która następuje w czasie proklamacji Męki Pańskiej, wskazują, że poprzez liturgię nie tylko przypominamy sobie zbawcze wydarzenia, ale uobecniamy je tu i teraz, że stają się one dla nas nie wspomnieniem, lecz rzeczywistością. Uwieńczeniem liturgii słowa jest uroczysta modlitwa powszechna.



Adoracja Krzyża


Punktem kulminacyjnym wielkopiątkowej liturgii jest adoracja Krzyża. W obecnym kształcie posiada ona dwie formy ukazania krzyża (w prezbiterium bądź też w trzech miejscach kościoła: przy wejściu, pośrodku i przed wejściem do prezbiterium). Oddając cześć „drzewu krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, każdy wierny adoruje Chrystusa, który „do końca nas umiłował”.

Do adoracji, ze względu na prawdziwość znaku, używa się zawsze wyłącznie jednego krzyża, który winien być odpowiednio duży i piękny. W wyjątkowej sytuacji, w przypadku wielkiego zgromadzenia wiernych, kiedy niemożliwym byłoby oddanie czci krzyżowi przez każdego z uczestników z osobna, można po ucałowaniu krzyża przez niektórych wiernych zachować dłuższą chwilę ciszy, w której każdy miałby okazję do osobistej adoracji. Jest to jednak sytuacja nadzwyczajna, ponieważ adoracja osobista jest w tym obrzędzie elementem najpoważniejszym.

Adoracji towarzyszą odpowiednie śpiewy, pośród których szczególne miejsce zajmują Improperia. Skomponowane po grecku w VI wieku i wprowadzone potem do liturgii zachodniej są ciekawym dziełem literackim, w którym Bóg zwraca się do swego ludu wybranego, przypominając mu wszystkie dobrodziejstwa, jakich doświadczył, i czyniąc mu wyrzuty, że nie uwierzył w jedynego Syna, Jezusa Chrystusa (łac. impropero znaczy: ganię, czynię wyrzuty).



Komunia Święta


Choć w Wielki Piątek Kościół nie sprawuje Eucharystii, to jednak wierni mogą również w wielkopiątkowej liturgii przyjąć Komunię Świętą – prawdziwe Ciało Chrystusa, które zawisło na drzewie Krzyża. W tej części liturgii wierni, przyjmując Ciało Pana, wyznają jednocześnie wiarę, że nowe życie otrzymali przez śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa.



Procesja do grobu


Ostatnim elementem liturgii Męki Pańskiej jest procesja do Grobu Pańskiego. Zwyczaj „pogrzebania krzyża i Hostii” (później tylko krzyża albo tylko Hostii) powstał w krajach północnej Europy jako przedłużenie adoracji krzyża i Komunii Świętej.

Pierwszą wzmiankę o przeniesieniu Najświętszego Sakramentu do miejsca adoracji, które miało przypominać grób Chrystusa w Jerozolimie, znajdujemy w żywocie św. Ulrycha (890-973), biskupa Augsburga. Obecnie zwyczaj ten znany jest przede wszystkim w Polsce, Bawarii i Austrii. Pozostałe kraje nie przejęły w większości tej tradycji, nie jest ona również znana w liturgii papieskiej. Wpisała się jednak głęboko w polską pobożność i przeżywanie Wielkiego Piątku i całego Triduum. Istotne jest przy tym, by nasza uwaga koncentrowała się przede wszystkim na Chrystusie obecnym pod postacią chleba – na Baranku Bożym, który był zabity, ale żyje (por. Ap. 1, 17-18), a nie na drugorzędnych elementach dekoracyjnych, jakie towarzyszą zazwyczaj wystrojowi Grobu.


Zwyczaje


Nie sposób też nie wspomnieć o nabożeństwach i zwyczajach związanych z przeżywaniem Wielkiego Piątku. List Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów „Paschalis sollemnitatis” z 16 stycznia 1988 r. przypomina, że nabożeństwa ludu, takie jak Droga Krzyżowa, procesje pasyjne czy wspomnienie boleści NMP nie powinny być zaniedbywane ze względów pastoralnych. Wyraźnie jednak zaznacza, że „porę tych nabożeństw należy tak uzgodnić z godziną głównej celebracji, aby okazywało się, że czynność liturgiczna z natury swojej znacznie przewyższa wszystkie inne nabożeństwa” (nr 72). Nigdy zatem jakiekolwiek nabożeństwo nie może stanowić dla nas alternatywy dla właściwej celebracji Wielkiego Piątku, jaką jest popołudniowa liturgia Męki Pańskiej.

Wielki Piątek, obok Środy Popielcowej, jest dniem, w którym obowiązuje post ścisły. Kościół pości i modli się, oczekując Pana. Post, który w tradycji rozciągnięty był również niekiedy na Wielką Sobotę, przygotowuje do przeżycia najważniejszej w roku liturgii – Wigilii Paschalnej.



Potrzeba naszej miłości


Dostrzegając przedstawione powyżej w wielkim skrócie bogactwo liturgii Wielkiego Piątku, zacytujmy na koniec fragment homilii św. Josemaríi Escrivy, którą wygłosił w Wielki Piątek 1960 r.: „Pan nie niszczy wolności człowieka: to właśnie On uczynił nas wolnymi. Dlatego nie chce wymuszonych odpowiedzi, chce decyzji wypływających z głębi serca. I oczekuje od nas, chrześcijan, że będziemy żyć w taki sposób, aby ludzie, którzy z nami obcują, pomimo naszych nędz, błędów i wad, dostrzegali echo dramatu miłości Kalwarii”.

Dramat miłości Kalwarii stanie się dla nas przez liturgię zbawczą rzeczywistością, w której możemy uczestniczyć. Miłość prawdziwa nigdy nie żałuje czasu. Jaka będzie nasza odpowiedź na zaproszenie do uczestnictwa w tej rzeczywistości, zależy od miłości każdego z nas, gdyż miłość Boga jest nieskończona.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki