Kłopotliwe karteczki

Moja przyjaciółka poprosiła mnie, żebym została matką chrzestną jej syna (...). Pani w biurze przejrzała moją kartotekę i stwierdziła, że nie może wydać mi takiego zaświadczenia, bo ostatnią kartkę od spowiedzi oddałam w 1994 r. (przestałam oddawać, bo jestem przeciwna takim praktykom) (...). W lutym tego roku chrzciłam własne dziecko, kartkę od spowiedzi oddałam (...), a w...
Czyta się kilka minut

Moja przyjaciółka poprosiła mnie, żebym została matką chrzestną jej syna (...). Pani w biurze przejrzała moją kartotekę i stwierdziła, że nie może wydać mi takiego zaświadczenia, bo ostatnią kartkę od spowiedzi oddałam w 1994 r. (przestałam oddawać, bo jestem przeciwna takim praktykom) (...). W lutym tego roku chrzciłam własne dziecko, kartkę od spowiedzi oddałam (...), a w 2005 roku brałam ślub, więc też byłam u spowiedzi (...). Chciałabym się dowiedzieć, czy karteczki do spowiedzi wielkanocnej są częstą praktyką, czy to po prostu wymysł pojedynczych parafii?

Ewa

Chrzestnym – w rozumieniu przepisów Kodeksu prawa kanonicznego – nie może być każda osoba.

Kan. 874 – § 1 podaje: „Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto: jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić”.

Interpretacja tego punktu bywa jednak trudna, gdyż zawiera on warunki bardzo niewymierne. Trudno bowiem jednoznacznie zweryfikować, czy osoba jest praktykująca i czy „prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić”.

Praktyka „kartek do spowiedzi” stanowi swego rodzaju pomoc i rozwiązanie kłopotliwej sytuacji, gdyż nie wszystkie osoby mogą się podjąć zadań chrzestnego w sposób godny. Nie została ona wprowadzona, aby utrudnić przyjmowanie sakramentów, nie jest wyrazem złej woli, ale jest pewną próbą uporządkowania ważnej kwestii związanej z szafowaniem sakramentami. Jeżeli spowiadamy się systematycznie (i jest to prawdziwie wyraz naszej wiary) i zależy nam na godności sprawowanych sakramentów, warto podejść do niej z roztropnym spokojem.

Bardzo często duszpasterze wykazują się wielką cierpliwością, gdy np. do chrztu albo do ślubu przystępują osoby, które pojawiają się w kościele tylko z tej okazji, urządzając wtedy przedstawienie dla gości, niczym niezwiązane z mistagogią sakramentalną.

Praktyka „kartek do spowiedzi” nie jest praktyką powszechną i jednolitą we wszystkich polskich parafiach. Funkcjonuje w różnej formie, np. w niektórych diecezjach takie kartki otrzymują tylko narzeczeni przed ślubem albo rodzice i chrzestni przed chrztem dziecka.

W opisywanej przez Panią sytuacji nie wspomniała Pani o rozmowie z ks. proboszczem, a jedynie z pracownikiem biura parafialnego. W każdej konfliktowej sytuacji należy rozmawiać z ks. proboszczem, który jako rządca parafii jest odpowiedzialny za jej życie duszpasterskie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2007