Konieczne są codzienne treningi. Wstaję przeważnie przed ósmą rano. Po śniadaniu biegam około dziesięciu kilometrów. Później jem obiad, dwie godziny odpoczywam i znów ćwiczenia. Tym razem w hali lub na siłowni. Musimy...
Na tegorocznych Mistrzostwach Świata zostałeś uznany za najlepszego bramkarza – obroniłeś 111 bramek. Jak osiąga się taką formę?
Konieczne są codzienne treningi. Wstaję przeważnie przed ósmą rano. Po śniadaniu biegam około dziesięciu kilometrów. Później jem obiad, dwie godziny odpoczywam i znów ćwiczenia. Tym razem w hali lub na siłowni. Musimy też bardzo uważać na wagę. Trener postawił nam ostatnio twarde warunki – za każdy kilogram nadwagi – sto euro kary. Najsmaczniejsza polska kiełbasa musi więc pójść w odstawkę na rzecz płatków musli.
Na MŚ nie brakowało też pewnie trudnych momentów.
Tak. Właściwie od wyjścia z grupy każdy mecz był trudnym momentem, meczem życia. Wygrywasz – grasz dalej, przegrywasz – jedziesz do domu. Najtrudniejsza jednak była rozłąka z rodziną. Po każdym meczu rozmawiałem telefonicznie z moimi bliskimi, oni mnie skutecznie motywowali. Bardzo pomagała mi też modlitwa. W reprezentacji Polski wszyscy zawodnicy są wierzący i każdy szukał duchowego wsparcia.
Byliście o krok od zdobycia złotego medalu. Który przeciwnik najbardziej „zalazł wam za skórę”?
Mecz z Niemcami wymagał maksymalnej koncentracji. Kibice starali się nam utrudnić grę przykrymi okrzykami. Cała hala była przeciwko nam. Ale najtrudniej grało się z Francją. Nie „leżała” nam ona i nie „leży” do dzisiaj.
Plany na przyszłość...
W styczniu gramy na Mistrzostwach Europy w Norwegii i tam będziemy się starali osiągnąć jak najlepszy wynik. Będzie to o tyle trudne, że najlepsze drużyny świata to właśnie zespoły europejskie. Dlszym celem są igrzyska olimpijskie.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









