Warszawski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy październikową decyzję sądu penitencjarnego, który zgodził się, aby Lew Rywin opuścił warunkowo więzienie przed upływem orzeczonej mu kary. Producent filmowy spędził w zakładzie karnym w Białołęce ponad rok. Sąd postanowił wyznaczyć mu okres próby do 14 listopada 2008 r., oddać go pod dozór kuratora sądowego oraz zakazać samowolnej zmiany miejsca pobytu.
Tymczasem prokuratura uważa, że Rywin nie zasługiwał na warunkowe zwolnienie i 2-letnią karę pozbawienia wolności powinien odbyć w całości. Sam Rywin po wyjściu z więzienia stwierdził, że czuje się „jak każdy więzień polityczny – trochę śmiesznie, trochę histerycznie, aczkolwiek bardzo obrzydliwie”.
Producent filmowy został skazany w 2004 roku za pomoc w płatnej protekcji wobec Agory. Do dziś jednak nie ustalono, kto stał za korupcyjną propozycją, z jaką Rywin przyszedł do redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika. Sam Rywin mówił jedynie, że jest to „grupa trzymająca władzę”.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









