Po operacji kubański przywódca poinformował,...
„Operacja zmusza mnie do kilkutygodniowego odpoczynku” – ogłosił kubański przywódca Fidel Castro i tymczasowo przekazał kierowanie państwem swemu młodszemu o pięć lat bratu Raulowi. To oświadczenie wywołało lawinę spekulacji na temat stanu zdrowia komunistycznego dyktatora, rządzącego Kubą nieprzerwanie od 1959 roku.
Po operacji kubański przywódca poinformował, że stan jego zdrowia po operacji, podjętej z powodu krwotoku jelitowego, jest „stabilny”, a samopoczucie ma „bardzo dobre”. Jednak ani on, ani jego 75-letni brat, Raul, nie pojawili się publicznie, odkąd Castro po raz pierwszy w czasie swych ponad 47-letnich rządów scedował władzę w inne ręce.
Tymczasem jeden z brazylijskich dzienników – powołując się na tamtejsze źródła państwowe – poinformował, że kubański przywódca jest chory na raka.
Jednak jego otoczenie i sam Fidel utrzymują, że cieszy się on doskonałym zdrowiem. Osobisty lekarz dyktatora, Eugenio Selman, oświadczył niedawno, że jego podopieczny, który prowadzi bardzo zdrowy i aktywny tryb życia, jest człowiekiem długowiecznym i „z łatwością przekroczy granicę 120 lat”.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









