Logo Przewdonik Katolicki

Dziewięć wieków historii (1)

Władysław Stawicki
Fot.

900-letnia wspólnota, pełna entuzjazmu i młodości ducha. Tak można określić parafię Podwyższenia Krzyża Świętego w Spycimierzu i jej pradawną obecność na mapie Polski, parafrazując wpis do Kroniki parafialnej biskupa włocławskiego Wiesława Alojzego Meringa. Spycimierz niewielka wieś położona w cieniu Uniejowa, słynąca z układania przepięknych dywanów kwietnych na...

900-letnia wspólnota, pełna entuzjazmu i młodości ducha. Tak można określić parafię Podwyższenia Krzyża Świętego w Spycimierzu i jej pradawną obecność na mapie Polski, parafrazując wpis do Kroniki parafialnej biskupa włocławskiego Wiesława Alojzego Meringa. Spycimierz – niewielka wieś położona w cieniu Uniejowa, słynąca z układania przepięknych dywanów kwietnych na trasie procesji Bożego Ciała. Niegdyś jednak był tu znaczny gród Zbuczmir, stojący na straży ziemi łęczyckiej, a później sieradzkiej.

Wzmianka o grodzie kasztelańskim znajduje się w tzw. dokumencie mogileńskim z 1065 r. Upadek grodu nastąpił w 1331 r., po zniszczeniach spowodowanych przez Krzyżaków. Mimo upadku grodu duch w mieszkańcach nigdy nie zaginął. A skąd rocznica jubileuszu? Otóż: „Anonim zwany Gallem zanotował w swej kronice, że książę Bolesław z przydomkiem Krzywousty, w czasie walk ze swym przyrodnim bratem Zbigniewem, posuwając się z Kalisza do Spycimierza uwięził tu arcybiskupa Marcina. Tę wojnę braterską powszechnie datuje się na jesień lub zimę 1106/1107. Nieraz na tej podstawie przyjmuje się, iż wtedy istniał w Spycimierzu kościół oraz parafia. Po raz drugi Spycimierz znalazł się na kartach tejże kroniki w 1108 r. Z tego właśnie roku jest pierwszy, najsolidniej udokumentowany zapis źródłowy o tutejszym kościele. Była to budowla drewniana, a ze szczegółów konstrukcyjnych wiadomo o znajdującym się przy nim drewnianym krytym ganku. Nie była też nowa i dlatego jest najbardziej możliwe istnienie kościoła spycimierskiego w 1106 r.” (z wykładu prof. Uniwersytetu Łódzkiego Jana Szymczaka, wygłoszonego podczas uroczystości jubileuszowej w Spycimierzu).

Kolejna informacja dla grona zainteresowanych osób, wśród nich dla proboszcza parafii ks. Macieja Dyoniziaka, miała znaczenie kluczowe. Z dokumentów wynika bowiem, że „kościół spycimierski miał już wtedy niewątpliwie charakter parafialny, a mianowicie parafii grodowej. Zajmuje ona poczesne 6. miejsce wśród najstarszych – pomijając siedziby biskupstw – takich parafii, po Gieczu (1039), Cieszynie, Wiślicy, Inowłodzu i Krobii (wszystkie z XI w.), a przed Głogowem (1109), Sandomierzem i Zawichostem (1148), Legnicą (1149) i wieloma innymi, bardziej znanymi ośrodkami parafialnymi” (cyt. jw.). Stąd jubileusz 900-lecia istnienia parafii.

Przygotowania do obchodów, duchowe i materialne, rozpoczęły się w 2005 r. i trwały przez prawie cały rok. Wszystkim zależało, by podczas jubileuszu w całej krasie zabłysła ta jedna z niewielu kolebek – nie tylko cywilizacji, ale i chrześcijaństwa na tych terenach Polski. Połączone wysiłki władz gminnych i parafian zaowocowały bogatym programem obchodów, które odbyły się 15 czerwca, w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Honory gospodarzy pełnili ks. Maciej Dyoniziak wraz z burmistrzem Uniejowa Józefem Kaczmarkiem. Przybywających gości, wśród których byli parlamentarzyści, przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, członkowie władz wojewódzkich, gminnych oraz liczni duchowni, podejmowano kawą. W tym samym czasie trwały ostatnie prace przy układaniu kwietnego, bez mała dwukilometrowego kobierca kwiatowego. W tym roku trzeba było zmodyfikować sposób układania kwiatów, bowiem drogę procesji wyłożono kostką brukową. Były wątpliwości, czy trasa będzie gotowa na czas, jednak firma Melbud ze Starego Miasta stanęła na wysokości zadania i w przeddzień uroczystości zakończyła prace. Należy dodać, że później, prosząc bp. Wiesława Meringa o poświęcenie trasy Bożego Ciała, ksiądz proboszcz zwrócił się o to w imieniu władz samorządowych, do których droga należy. Będzie służyć liczącej już dwa wieki tradycji układania kwietnych dywanów, a sfinansowano ją z funduszy samorządowych i unijnych, przekazanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Jest i pozostanie widomym i wymownym znakiem zgody i współdziałania ludzi dobrej woli.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki