Poszli za krzyżem

Mieszkańcy Kępna i okolic przebyli Drogę krzyżową wśród pól, modląc się w intencji trzeźwości własnych rodzin. Już po raz dziesiąty, w poniedziałek 10 kwietnia, za krzyżem podążały tysiące wiernych. Widoczne są świadectwa przemiany ludzkich serc.



Pielgrzymi, wzmocnieni błogosławieństwem i zainspirowani słowami piosenki religijnej: Wśród wielu dróg na świecie...
Czyta się kilka minut

Mieszkańcy Kępna i okolic przebyli Drogę krzyżową wśród pól, modląc się w intencji trzeźwości własnych rodzin. Już po raz dziesiąty, w poniedziałek 10 kwietnia, za krzyżem podążały tysiące wiernych. Widoczne są świadectwa przemiany ludzkich serc.

Pielgrzymi, wzmocnieni błogosławieństwem i zainspirowani słowami piosenki religijnej: „Wśród wielu dróg na świecie jedna jest droga prawdziwa, lecz kto nam pokaże tę drogę, kto powie, jak się nazywa...” wyruszyli spod krzyża na kępińskim cmentarzu.

Droga ku Eucharystii

Poszczególne stacje Drogi krzyżowej umieszczono wzdłuż trasy pól i łąk. Wierni, mimo zimna i deszczu, niestrudzenie zmierzali do sanktuarium Matki Bożej Grębanińskiej. Szczególną uwagą otoczono grupy anonimowych alkoholików z kępińskiego „Semafora”, „Feniksa” i „Nadziei”, wspólnotę Al-Anon „Maria”, a także grupy z Sycowa, Ostrzeszowa, Wieruszowa, Bralina, Bolesławca i Byczyny.

W sanktuarium Mszy św. w intencji alkoholików i ich rodzin przewodniczył ks. kan. Ryszard Dziamski, kapelan Katolickiego Stowarzyszenia Trzeźwości „Dom” w Kępnie. – Idziemy przez życie i nasze drogi są trudne, a często utrudniają nam je najbliżsi dotknięci nałogiem – mówił w homilii. – Wiele matek, ojców, dzieci krzyczało w rozpaczy, że tak dalej nie sposób iść. Jednak wielu z was tu obecnych dostrzegło, że obok idzie Chrystus i trzeba się o Niego podeprzeć, bo to przyjaciel, który do serca tuli serca wszystkie.

Podczas Eucharystii odczytano akt oddania Matce Najświętszej Grębanińskiej, wyrażający prośbę „o troskę nad wielkim skarbem polskich rodzin, jakim jest trzeźwość oraz o łaskę wyzwolenia z alkoholowego piekła”.

Wierzą w moc modlitwy

Z roku na rok zainteresowanie Drogą krzyżową wzrasta i za każdym razem wywiera ogromne wrażenie na jej uczestnikach, doprowadza do licznych wewnętrznych przemian. Jedni przychodzą, by prosić, drudzy z wdzięczności za otrzymaną pomoc, jeszcze inni, aby przeprosić za cierpienie, jakie, powodowani nałogiem, sprawili swoim bliskim. –Jestem tutaj dla mojego brata, który pije już od wielu lat. Teraz jest bardzo chory i modlę się, by się opamiętał, bo to podstawa uratowania jego życia – ze łzami wyznała jedna z uczestniczek Drogi krzyżowej. Inny anonimowy alkoholik powiedział: – Piłem wiele lat, od czterech jestem trzeźwym alkoholikiem i modlę się, bym wytrwał i nie wrócił do alkoholu. Dość już przeżyli moi bliscy, teraz jestem tego świadom i zrobię wszystko, żeby ich nie zawieść.

Wielu uczestników „Marszu Trzeźwości” najchętniej dzieli się swoimi wyznaniami z Matką Najświętszą Grębanińską. Ci ludzie wierzą w moc modlitwy i potrafią być wdzięczni za otrzymaną łaskę, o czym świadczą ich łzy, skupienie i głębokie zamyślenie towarzyszące krzyżowemu marszowi.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2006