Bardzo modne stało się rozpoczynanie wszelkich uroczystości państwowych czy lokalnych Mszą Świętą. Jest to sprawa bardzo piękna i uroczysta. Ostatnio byłam na dożynkach powiatowych w Lubaszu. Msza Święta na placu koronacyjnym, uroczysta procesja itp. Istnieje tylko maleńki problem - tzw. VIP-y. Ludzie, którzy dzięki pełnionym funkcjom w samorządach lokalnych mają zarezerwowane miejsca w pierwszych ławkach. Jeżeli Eucharystia odbywa się w kościele, to pół biedy. Trudności zaczynają się w czasie Mszy polowej, także wystąpiły podczas tej, w której uczestniczyłam. Większość z tych osób nie potrafi zachować się podczas Eucharystii. Nie wiedzą, kiedy należy wstać, a kiedy usiąść. W czasie procesji z darami część VIP-ów częściowo stała, a ci, którzy mieli miejsca za murem, siedzieli. Sytuacja zmieniła się w czasie okadzania wiernych, kiedy było dokładnie na odwrót. My, jako prosty lud wierny siedzący z tyłu, nie mieliśmy jakoś z tym problemu. Takie zachowanie jednak bardzo nas rozpraszało.
W związku z tym mam propozycję. Przed ślubem czy chrzcinami organizuje się spotkania przygotowujące dla zainteresowanych. Może by zorganizować w każdej parafii takie kursy dla osób piastujących ważne funkcje, zwłaszcza przed tego typu uroczystościami.
Stała czytelniczka
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









