Mamy połowę lipca, pątnicy pielgrzymują, dzieci odpoczywają od szkoły, dorośli biorą urlopy. Wszyscy chcielibyśmy się trochę zrelaksować od zgiełku, szefów, problemów, zajęć... Chcielibyśmy pielgrzymować ku światłu, które jest w Bogu. W Nim jest prawdziwe odpocznienie, prawdziwy pokój. "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a Ja was pokrzepię", mówi do nas.
Może warto skorzystać z tego zaproszenia. Wybrać się w drogę, wziąć plecak, jedzenie, przewodnik i pójść, na przykład do kaplicy na Wiktorówkach, do Matki Bożej Królowej Tatr Polskich. Tam doświadcza się zapachów, odgłosów, szeptów zupełnie innych niż te, które daje nam świat na co dzień. Można porozmawiać z Bogiem, który też wydaje się mniej pochłonięty zgiełkiem i szybkością współczesnego świata. Można porozmawiać z papieżem (kardynał Meisner mówi w "Przewodniku", że w Kolonii będzie dwóch papieży, więc można z Janem Pawłem II rozmawiać). Można...
Znajdźmy swoje Wiktorówki, gdziekolwiek.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









