Prawda niebanalna

Książka ta powstała trochę na przekór. Pani Barbara Olszewska, prezes lokalnych struktur Fundacji "Arka", miała już serdecznie dość płaskich, jednowymiarowych, wydumanych przy dziennikarskim biurku, a obliczonych na tkliwość i litość fikcyjnych opowieści "z życia osób niepełnosprawnych". Postanowiła zbierać osobiste świadectwa kalekich ludzi, ich wspomnienia, refleksje, myśli...
Czyta się kilka minut
Książka ta powstała trochę na przekór. Pani Barbara Olszewska, prezes lokalnych struktur Fundacji "Arka", miała już serdecznie dość płaskich, jednowymiarowych, wydumanych przy dziennikarskim biurku, a obliczonych na tkliwość i litość fikcyjnych opowieści "z życia osób niepełnosprawnych". Postanowiła zbierać osobiste świadectwa kalekich ludzi, ich wspomnienia, refleksje, myśli… Fundacja rozpisała konkurs literacki. Jego pokłosiem jest niezwykła antologia "Świat i ja. Moje dobre i złe dni". To zbiorowy głos polskich "więźniów własnego pokoju".

"Więźniowie". Często tak właśnie siebie nazywają… Autorzy opowiadań są w pełni świadomi swej fizycznej ograniczoności - najbardziej dokucza ona oczywiście tym, którzy mieli okazję zaznać "pełnego zdrowia". Wielu jest takich. - Adrianna Turewicz straciła słuch w wieku 18 lat. Przejmująco opisuje "zagładę swojego dotychczasowego świata" i …narodziny nowego, "wyposażonego" w specjalistyczną aparaturę - rojącego się przy tym od "normalnych" ludzi, którzy nie potrafią albo nie chcą mówić do niej wyraźnie, wolno, głośno. Zadufanych w swojej "sprawności". Na jak długo? - Przecież kalectwo każdego może dotknąć - to pierwsza wielka nauka płynąca z lektury.

Czytając "Świat i ja", zdziwimy się jeszcze wiele razy. A co najważniejsze, nieraz się zawstydzimy. Za siebie, za innych. Od wielu niepełnosprawnych będziemy się uczyć życiowej mądrości, opanowania, zaufania, zawierzenia Panu Bogu… Również... optymizmu! Człowiek kaleki częstokroć dostrzega radość tam, gdzie inni, ci "zdrowi" widzą tylko "dojmującą prozę życia". Po lekturze opowiadań większość z nas będzie musiała postawić sobie pytanie: A może to ja jestem ślepy i głuchy? Na wszystkich i na wszystko, co mnie otacza…

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2004