Chodzili co roku do Jerozolimy

Boże Narodzenie sprzyja wspólnemu chodzeniu do kościoła. Rodzice idą z dziećmi nie tylko na Mszę świętą, ale także, by zobaczyć żłóbek i śpiewać przy nim kolędy. Niestety, gdy kończą się święta, dla wielu dzieci zwyczajna, niedzielna droga do kościoła (tego przez małe "k", czyli świątyni), nie zawsze jest drogą do Kościoła żywego, który daje wiarę i prowadzi do Boga....
Czyta się kilka minut
Boże Narodzenie sprzyja wspólnemu chodzeniu do kościoła. Rodzice idą z dziećmi nie tylko na Mszę świętą, ale także, by zobaczyć żłóbek i śpiewać przy nim kolędy. Niestety, gdy kończą się święta, dla wielu dzieci zwyczajna, niedzielna droga do kościoła (tego przez małe "k", czyli świątyni), nie zawsze jest drogą do Kościoła żywego, który daje wiarę i prowadzi do Boga. Na tej drodze brakuje bowiem ich rodziców.

W wielu naszych parafiach, zwłaszcza tych większych, w każdą niedzielę odprawia się Mszę świętą z udziałem dzieci. Zazwyczaj jest ona trochę inna od pozostałych. Część śpiewów jest przygotowana z myślą o dzieciach, kazanie bywa dialogowane, aby zaangażować najmłodszych parafian, czasami korzysta się z odpowiednich rekwizytów, które mają pomóc w przybliżeniu dzieciom słowa Bożego i w lepszym jego zrozumieniu.

Cały jednak wysiłek związany z przygotowaniem Mszy świętej i kazania to tak naprawdę mniej niż połowa tego, co należy zrobić, aby dobrze wykorzystać Dzień Pański. Aby dziecko wzrastało w wierze, w żywym Kościele, potrzebuje wiary swoich rodziców. Można powiedzieć: kazania, które głoszą każdego dnia nie tylko słowem, ale i własnym przykładem.

Ewangelia niewiele mówi o dzieciństwie i religijnym wychowaniu Pana Jezusa. W czytanym dziś fragmencie słyszymy jedynie, że "Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy" i tam brali udział w związanych z nim uroczystościach. O samym Jezusie św. Łukasz Ewangelista powie: "czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi". Tak niewiele słów - ale jakże wymownych.

W radosnych dniach, które kierują nasze oczy ku dzieciństwu Jezusa i ku Jego świętym Rodzicom, niech prostota tego ewangelicznego obrazu pomoże nam coraz lepiej rozumieć nasze miejsce w "łańcuchu wiary", który łączy wieki i pokolenia, ludzi dorosłych, młodzież i dzieci. W szczególny sposób niech ten obraz towarzyszy rodzicom. To przecież przykład ich wiary jest jednym ze źródeł, dzięki którym dziecko wzrasta w mądrości i w łasce.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2003