W wielu naszych parafiach, zwłaszcza tych większych, w każdą niedzielę odprawia się Mszę świętą z udziałem dzieci. Zazwyczaj jest ona trochę inna od pozostałych. Część śpiewów jest przygotowana z myślą o dzieciach, kazanie bywa dialogowane, aby zaangażować najmłodszych parafian, czasami korzysta się z odpowiednich rekwizytów, które mają pomóc w przybliżeniu dzieciom słowa Bożego i w lepszym jego zrozumieniu.
Cały jednak wysiłek związany z przygotowaniem Mszy świętej i kazania to tak naprawdę mniej niż połowa tego, co należy zrobić, aby dobrze wykorzystać Dzień Pański. Aby dziecko wzrastało w wierze, w żywym Kościele, potrzebuje wiary swoich rodziców. Można powiedzieć: kazania, które głoszą każdego dnia nie tylko słowem, ale i własnym przykładem.
Ewangelia niewiele mówi o dzieciństwie i religijnym wychowaniu Pana Jezusa. W czytanym dziś fragmencie słyszymy jedynie, że "Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy" i tam brali udział w związanych z nim uroczystościach. O samym Jezusie św. Łukasz Ewangelista powie: "czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi". Tak niewiele słów - ale jakże wymownych.
W radosnych dniach, które kierują nasze oczy ku dzieciństwu Jezusa i ku Jego świętym Rodzicom, niech prostota tego ewangelicznego obrazu pomoże nam coraz lepiej rozumieć nasze miejsce w "łańcuchu wiary", który łączy wieki i pokolenia, ludzi dorosłych, młodzież i dzieci. W szczególny sposób niech ten obraz towarzyszy rodzicom. To przecież przykład ich wiary jest jednym ze źródeł, dzięki którym dziecko wzrasta w mądrości i w łasce.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









