Celem postu jest zmiana

Czas spędzany z Bogiem na osobności nie jest ucieczką od codzienności, wręcz przeciwnie, jest jak ponowne nastrojenie życiowego kompasu, by wrócić do swej codzienności z przekonaniem, że wiem, za Kim i dokąd idę.
Czyta się kilka minut
fot. PM Images/Getty Images
fot. PM Images/Getty Images

Przemiana to słowo klucz w tym numerze „Przewodnika”. W liturgii czytamy o przemienieniu Jezusa na górze w obecności trzech wybranych uczniów: Piotra, Jakuba i Jana. Opis ten osadzony jest między pierwszą a drugą zapowiedzią męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Dodatkowo ewangelista Marek umieszcza to wydarzenie już w drodze Jezusa do Jerozolimy, gdzie ma się dopełnić dzieło odkupienia. Ojcowie Kościoła interpretowali to wydarzenie w kontekście innej góry – Kalwarii, gdzie oblicze Jezusa nie będzie jaśniało. Raczej, jak pisał prorok Izajasz, „nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał” (Iz 53, 2). A prefacja mszalna na święto Przemienienia Pańskiego dopowie, że Jezus „objawił swoją chwałę wobec wybranych świadków, a Jego ciało, podobne do naszego, zajaśniało niezwykłym blaskiem. W ten sposób umocnił serca uczniów, aby nie ulegli zgorszeniu krzyża, a całemu Kościołowi dał nadzieję, że osiągnie chwałę, którą sam zajaśniał jako jego Głowa”.

Jeśli jednak jest to element drogi uczniów z Jezusem, na której stopniowo odkrywa przed nimi tożsamość ucznia (a z czasem, nawiązując do hasła roku duszpasterskiego, również ucznia-misjonarza), to możemy na to wydarzenie spojrzeć także od innej strony: skoro mamy upodabniać się do Jezusa, oznacza to, że mamy się na Jego wzór przemieniać, tak aby Jego oblicze jaśniało na naszych obliczach. I z całą pewnością upodabniamy się do Niego również wówczas, gdy z Nim podejmujemy tę rzeczywistość, którą wyraża słowo „krzyż”. Żeby móc jednak ujrzeć oblicze, do którego mamy się upodobnić, usłyszeć Jego słowo, potrzebujemy czasem odejść na bok. Przynajmniej na chwilę zostawić za sobą wszystko, by nas nie rozpraszało, by skoncentrować się na zasadniczym celu naszego życia. Jak zauważa Agata Rujner w drugim już wielkopostnym tekście o tożsamości ucznia-misjonarza, czasem potrzebujemy zmienić otoczenie, miejsce, by nabrać nowej perspektywy, jak uczniowie, którzy wyjęci przez Jezusa z ich codzienności, weszli z nim na górę Tabor. W tym kontekście ciekawy jest obraz Rafaela, który pokazuje w dolnej części zamieszanie, o którym apostoł  Mateusz pisze dalej w Ewangelii, gdy uczniowie nie potrafili wyrzucić złego ducha z opętanego. Czas spędzany z Bogiem na osobności nie jest ucieczką od codzienności, wręcz przeciwnie, jest jak ponowne nastrojenie życiowego kompasu, by wrócić do swej codzienności z przekonaniem, że wiem, za Kim i dokąd idę.

Ostatecznie więc Wielki Post uczy nas podstawowej zasady na drodze naszego życia – konieczności ciągłej przemiany naszego serca. Chodzi więc o nawrócenie, co wyraża biblijne słowo metanoia – o przemianę sposobu myślenia, postawy, a w konsekwencji postępowania. Słowo to odnosi nas do naszego wnętrza – do naszych pragnień i motywacji, do naszej hierarchii wartości i naszych decyzji, stąd odwołanie do biblijnego obrazu serca. W nim bowiem zapadają decyzje, z niego bowiem bierze się dobro lub zło, które czynimy.

O tym, w jaki sposób dokonać przemiany swego serca, czyli jak się nawrócić, praktycznie, rozmawia z ks. Marcinem Jurakiem, proboszczem, a zarazem certyfikowanym coachem, Weronika Frąckiewicz. Niech jako zachęta do przeczytania tego wywiadu służy taki przykład, zupełnie możliwy do powielenia: „Spotkałem rodzinę, która w piątkowe wieczory odkłada telefony, media i poświęca czas na lekturę duchową. Od popołudnia aż do sobotniego poranka mają ‘post od bodźców’. Czytają Pismo Święte, rozmawiają, a w sobotę dzielą się tym, co przeżyli. To było dla nich trudne, ale stało się przestrzenią prawdziwej przemiany. I właśnie o taką twórczość chodzi”.

Jak mówił papież Franciszek: „Jesteśmy zachęcani do doświadczenia spotkania z Chrystusem, abyśmy, oświeceni Jego światłem, mogli je nieść i sprawiać, by jaśniało wszędzie. Zapalać małe światełka w sercach osób; być małymi lampami Ewangelii, które wnoszą trochę miłości i nadziei – taka jest misja chrześcijanina”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2026