Bergamo: chorzy umierają w samotności

„Najboleśniejsze jest w tym wszystkim to, że nie możemy towarzyszyć umierającym, że nie możemy iść do nich z sakramentami”
Czyta się kilka minut
fot. twitter.com/xmsiwek
fot. twitter.com/xmsiwek

„Dziś bardzo często powtarza się to piękne zdanie: wszystko będzie dobrze. Ale nie wolno zapominać, że dziś bynajmniej nie jest dobrze. Tylko Pan Bóg trzyma nas w swoim ręku” – mówi ks. Pasquale Pezzoli, proboszcz z Bergamo, miasta najbardziej dotkniętego przez plagę koronawirusa. Zakażonych już tam zostało niemal 4 tys. osób. W ciągu jednego tylko tygodnia odnotowano 330 zgonów.

Brakuje miejsc w szpitalach, a w szczególności na intensywnej terapii. Zorganizowano więc szpital polowy. Swoich lekarzy przysłało też wojsko. Infekcje nie oszczędzają też bowiem personelu medycznego.

Miasto nie nadąża też z pogrzebami. Kostnice są pełne. Otwarty na nowo kościół cmentarny zapełnia codziennie 40 trumien. Jak pisze dziennik „Bergamonews” chorzy umierają bez pożegnania i tak też, w pośpiechu i niemal potajemnie, są chowani. Jak mówi ks. Pezzoli, jest to jeden z najboleśniejszych aspektów tej klęski. Bo nawet kapłanom nie wolno udzielać umierającym sakramentów.

„Wczoraj dokonałem bilansu ofiar wśród wiernych mojej parafii. Przez 10 dni zmarło 10 osób. To stanowczo za dużo. W wielu przypadkach koronawirus był dodatkową przyczyną zgonu. Najboleśniejsze jest w tym wszystkim to, że nie możemy towarzyszyć umierającym, że nie możemy iść do nich z sakramentami, bo wielu umiera w szpitalach, a tam nie można ich zaopatrzyć – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Pezzoli. – Nie możemy też sprawować pogrzebów. Bardzo nam tego brakuje, bo to oznacza, że nie można pożegnać umarłych, nie można uczestniczyć w bólu ich krewnych. Jest to wielkie cierpienie. Bardzo mocno uderzył mnie jeden przypadek syna, który towarzyszył umierającej matce, ale nie mogąc sprowadzić do niej kapłana, sam jej pobłogosławił, jak nam zalecił w tych trudnych czasach nasz biskup. Człowiek wierzący odkrywa zatem, że może być błogosławieństwem dla innych, przede wszystkim poprzez modlitwę, a także, kiedy jest możliwe, poprzez konkretną bliskość”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł