Indie walczą z selektywną aborcją dzieci

Sąd Najwyższy w Indiach ogłosił natychmiastowe wprowadzenie zakazu wyszukiwarkom internetowym: Google, Yahoo i Microsoft zamieszczania ogłoszeń/reklam klinik, które oferują usługę prenatalnego określania płci.
Czyta się kilka minut

Dodatkowo muszą one zamieścić adekwatne pouczenie na swojej stronie dotyczące „zasad i warunków usług” w celu ostrzeżenia każdego, kto będzie chciał zamieścić taką reklamę. W marcu natomiast sąd rozważy propozycję Ministerstwa Komunikacji i Informatyzacji, która ma zobowiązać przeglądarki internetowe do udostępniania rządowi adresów URL stron zamieszczających takie ogłoszenia, by móc je blokować. Sędziowie Dipak Mistra i Prafulla C. Pant wydając taki wyrok powołali się na ogromne zachwianie równowagi płci w społeczeństwie z powodu selektywnej aborcji dziecka ze względu na płeć, które jest sprzeczne z ustawą o Zakazie Selekcji Seksualnej. Choć od 1994 roku jest ona w Indiach zakazana, podobnie jak udzielanie przez lekarza informacji o płci dziecka przed jego narodzinami, to w niektórych częściach tego kraju na 1000 chłopców przypadają 774 dziewczynki.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł