Jak ogłosił na konferencji prasowej rzecznik ministra spraw zagranicznych Hua Chunying, Chiny odpowiedziały na depeszę papieża. Przede wszystkim wzywają Watykan do stworzenia dobrych, dla obu stron, warunków do prowadzenia konstruktywnego dialogu opartego na właściwych zasadach. Jak wyjaśnił rzecznik, rząd chiński już niejednokrotnie jasno przedstawiał swoje warunki: zerwanie kontaktów dyplomatycznych z Tajwanem czy zaprzestanie interweniowania w kwestie polityki wewnętrznej Chin. Chunying dodał również, że „ze swej strony Chiny zawsze dokładały starań w budowanie relacji z Watykanem, czego przejawem miała być chociażby zgoda rządu chińskiego na skorzystanie z przestrzeni powietrznej podczas podróży Franciszka do krajów azjatyckich”. To ostudziło nadzieje komentatorów upatrujących przełom w kontaktach chińsko-watykańskich. Papież Franciszek już kilka razy wyraził pragnienie przyjazdu do Chin. Niedawne odmówienie audiencji Dalajlamie również komentowano jako chęć przypodobania się Pekinowi, który oficjalnie nie uznaje Tybetu, co jednak zostało zdementowane przez samego papieża. Jak zauważył sekretarz stanu Watykanu kard. Pietro Parolin, „obie strony wykazują chęć dialogu, co już jest obiecujące. Jak zresztą sam fakt, że w tak krótkim odstępie czasu władze chińskie zgodziły się na przelot papieża. Pan sam wyznaczy czas spotkania w duchu prawdy i miłości, co przyniosłoby wymierne owoce dla kościoła w Chinach, społeczeństwa chińskiego oraz szerzej pokoju na całym świecie” − podkreślił kard. Parolin.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.



