Niestety, często zostaje jednak przez większość odrzucona. Natomiast przyjęta zostaje przez pobożnych, których Mądrość czyni przyjaciółmi Boga. Skoro Mądrość czyni nas przyjaciółmi samego Boga, to któż z nas byłby tak szalony, by nie otworzyć jej swojego serca? Przyjrzyjmy się zatem trochę bliżej owej Bożej Mądrości, która pragnie zapuścić korzenie również w naszych sercach.
Mądrość pochodzi od Boga, jest Jego Słowem i Duchem: „Jam wyszła z ust Najwyższego i niby mgła okryłam ziemię” (Syr 24, 3). Przybywa do nas jako tchnienie mocy Bożej i przeczysty wypływ chwały Wszechmocnego (...), jako odblask wieczystej światłości, zwierciadło bez skazy działania Boga, obraz Jego dobroci (por. Mdr 7, 25n). Jest ona - jak mówią księgi mądrościowe - szafarką wszystkich dóbr: życia i szczęścia, bezpieczeństwa, łaski i chwały, bogactwa i sprawiedliwości, i wszystkich innych cnót. Jakże zatem nie ma człowiek dokładać wszelkich starań, by ją pokochał, szukał jej od młodości, wziął ją sobie za oblubienicę i stał się miłośnikiem jej piękna? (por. Mdr 8, 2).
Motywy starotestamentalnej nauki o Mądrości odnajdujemy w Chrystusie jako wiecznym Słowie Boga, które zamieszkało wśród nas. Wraz ze Słowem Wcielonym przyszła zatem do ludzi Mądrość prawdziwa. Przyszła do swojej własności, a swoi Jej nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Ją przyjęli, dała moc, aby się stali dziećmi Bożymi (por. J 1, 11?12).
Jesteśmy wezwani, by przyjąć odwieczną Mądrość i uczynić z niej przewodniczkę swego życia. Kto pozwala, aby Boża Mądrość, która objawiła się światu w Słowie Wcielonym, zapuściła korzenie w jego sercu, staje się jej dziedzicem. W jego życiu uwidaczniają się wówczas owoce prawdziwej Mądrości, o których pisze św. Jakub: „Mądrość zaś zstępująca z góry jest przede wszystkim czysta, dalej skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy” (Jk 3, 17).
Kto pragnie kierować się w życiu Mądrością Bożą, musi mieć odwagę świętych, gdyż świat uznaje takich ludzi za głupich. Św. Paweł świadom, że prawdziwa Mądrość jest darem, który jednak nie wszyscy przyjmują, modlił się o ten dar dla wyznawców Chrystusa, o czym wspomina w Liście do Efezjan: „Proszę (...), aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia” (Ef 1, 17). Módlmy się zatem także o ducha mądrości, byśmy nie uczestniczyli w dramacie ludzi odrzucających Mądrość, objawiającą się w osobie Jezusa Chrystusa, Wcielonego Słowa Bożego.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.





