Rok Kapłański

Od wakacji trwa tzw. Rok kapłański. Po kilku miesiącach ciągłego powracania tematu kapłaństwa, jego znaczenia, roli, funkcji w Kościele, rodzi się we mnie opór i pytanie czy my, świeccy, w Kościele się nie liczymy? Czy potrzeba tego nieustannego opiewania wielkości kapłaństwa? Odnoszę wrażenie, że obchody Roku Kapłańskiego sprawiają, że biskupi i księża jeszcze bardziej celebrują samych siebie. Renata
Czyta się kilka minut

 

Od wakacji trwa tzw. Rok kapłański. Po kilku miesiącach ciągłego powracania tematu kapłaństwa, jego znaczenia, roli, funkcji w Kościele, rodzi się we mnie opór i pytanie – czy my, świeccy, w Kościele się nie liczymy? Czy potrzeba tego nieustannego opiewania wielkości kapłaństwa? Odnoszę wrażenie, że obchody Roku Kapłańskiego sprawiają, że biskupi i księża jeszcze bardziej celebrują samych siebie.

Renata

 

Rzeczywiście, od 19 czerwca trwa w Kościele Rok Kapłański, ustanowiony przez Benedykta XVI z okazji 150. rocznicy śmierci św. Jana Marii Vianneya. Ojciec Święty wyznaczył ten rok jako mobilizację kapłanów do zapału wewnętrznej odnowy i bardziej wyrazistego świadectwa ewangelicznego we współczesnym świecie. Hasło roku kapłańskiego: „Wierność Chrystusa – wierność kapłana” podkreśla fundamentalne odniesienie Kościoła, a w nim także kapłanów do Chrystusa – Głowy. Papieska idea roku poświęconego kapłaństwu spotkała się z dość żywym i życzliwym przyjęciem. Podjęto wiele inicjatyw zmierzających do odnowienia refleksji nad miejscem księdza w Kościele i świecie, a także bardzo wiele inicjatyw o charakterze duchowym, modlitewnym.

Każda, nawet najbardziej piękna i wzniosła idea podejmowana jest i realizowana przez ludzi. Ci zaś, z uwagi na skutki grzechu pierworodnego, bywają omylni i słabi. Nawet największe dzieła mogą, niestety, zostać skażone ludzką pychą. Tak może być i z obchodami Roku Kapłańskiego. Jednakże indywidualne wypaczenia nie mogą kłaść się cieniem na całej inicjatywie, przypominającej wyraźnie kapłanom o znaczeniu wierności Chrystusowi w ich posłudze w Kościele.

Celebrując rok poświęcony kapłaństwu, modlimy się za pełniących kapłańską służbę i o nowe sługi ołtarza, a poprzez to obejmujemy rozwój Kościoła we wszystkich jego wymiarach. Także Benedykt XVI zwrócił się z zachętą do księży, „by potrafili pojąć nową wiosnę, którą Duch rozbudza w naszych dniach w Kościele, nie na poślednim miejscu poprzez nowe ruchy kościelne i nowe wspólnoty”.

Rok Kapłański nie służy więc w istocie większemu sklerykalizowaniu Kościoła, ale raczej jego ożywieniu i otwarciu na Ducha Bożego.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2009