Internet, podobnie jak każdy nowoczesny wynalazek, staje się swego rodzaju dylematem i wywołuje ambiwalentne uczucia oraz opinie na temat jego wykorzystania. Może on być źródłem niepokoju i nośnikiem zła, ale może również stawać się narzędziem dobra. Z takim właśnie zastosowaniem Internetu, który służy dobrej sprawie, mamy do czynienia aktualnie i to w szczególnie dramatycznej chwili, gdy potęguje się atak na Piotra naszych czasów, Papieża Benedykta XVI. Ledwie ustały niezrozumiałe zupełnie ataki po fałszywie odczytanym wykładzie na ratyzbońskim uniwersytecie, a już pojawił się nowy atak wywołany kiepskim i nierzetelnym – jak oceniają powszechnie komentatorzy – filmem wyemitowanym przez rzekomo najlepszą Telewizję BBC.
Ten rodzaj prześladowania Papieża Benedykta XVI, chociaż różni się od wtrącenia do więzienia, które, jak czytamy w Dziejach Apostolskich, spotkało pierwszego papieża – św. Piotra, przez analogię jest sytuacją, która powinna, jak wówczas, zmobilizować Kościół do modlitwy za niego. Zresztą on sam o tę modlitwę i wsparcie prosił. I oto w Internecie rozwija się ogólnoświatowa akcja poparcia dla Papieża. Również portal Wiara.pl dołączył się do tej akcji i zachęca polskich internautów, by okazywali wyrazy solidarności.
Wpisy wykorzystujące Internet nazwać możemy bez wątpienia nowoczesną postacią modlitwy, jaką Kościół podejmuje za uwięzionego Piotra (por. Dz 12,5). Tak więc jeszcze raz się okazało, że nie zawsze to, co nowoczesne musi być złe i zasługuje na odrzucenie przez ludzi Kościoła. Wręcz przeciwnie – warto i z tych nowoczesnych środków korzystać, pamiętając o tym, że nowa ewangelizacja, o której tak często mówił Jan Paweł II, to nie tylko nowy zapał, ale także stosowanie nowych metod i środków. Do nich bez wątpienia należy Internet.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




