Na razie ciało...
Być może w przyszłości uda się sprowadzić do Złotowa doczesne szczątki Andrzeja Karola Grudzińskiego - fundatora jednego z miejscowych kościołów. Jest też prawdopodobnym, iż w podziemiach wybudowanej przez niego świątyni powstanie muzeum! - Takie nadzieje żywi proboszcz złotowskiej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ks. Marian Jaśkiewicz MSF.
Na razie ciało fundatora spoczywa w Rogoźnie. Gdyby szczątki A. K. Grudzińskiego trafiły na Złotowszczyznę, zostałyby złożone w miejscu pochówku jego rodziców (Anny i Zygmunta) - krypcie kościoła, którego ich syn był dobroczyńcą.
W podziemiach
Przez lata krypta była niedostępna dla większości mieszkańców Złotowa. Tylko nieliczni, wiedzeni ciekawością, "wypraszali" możliwość obejrzenia świątynnych podziemi. W ubiegłym roku wszystko się zmieniło - dzięki gruntownym pracom adaptacyjnym, remontowym podziemia nabrały wyglądu dostojnych katakumb, a co najważniejsze - każdy może je zobaczyć! - Zapraszam zarówno turystów, jak i tutejszych mieszkańców, którzy przecież powinni dobrze znać historię swojego miasta… - mówi ks. proboszcz Jaśkiewicz. Oprócz szczątków rodziców Andrzeja Karola Grudzińskiego w krypcie pochowany jest kapłan zarządzający parafią w latach 1853-1883. Znajdziemy tu również siedemnastowieczny sarkofag syna fundatora świątyni.
Pomysł, aby kryptę udostępnić zwiedzającym, powstał przed dwoma laty. Oprócz proboszcza do idei bardzo mocno zapalił się również jeden z wikariuszy - ksiądz Stanisław Goszyc MSF. Ks. Jaśkiewicz zapewnia, że "na krypcie z pewnością się nie skończy" - na najbliższe lata kapłani planują dalszą restaurację podziemi kościoła. We wnętrzach drugiej, przeciwległej krypty miałoby powstać muzeum misyjne!
Na razie cieszymy się z "Krypty Grudzińskich".
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




