.
Książka ta opowiada o niezwykle skromnym człowieku, który - jak napisał w przedmowie ksiądz arcybiskup Henryk Muszyński - odegrał istotną rolę w uratowaniu bezcennej relikwii naszego Patrona i tym samym bez rozgłosu wpisał się w bogatą historię gnieźnieńskiej katedry oraz kultu świętego Wojciecha. Autor publikacji Arno Giese nie ograniczył się wyłącznie do zdawkowego przedstawienia przebiegu wydarzeń. Sięgnął głębiej. Odmalował klimat tamtych dni i ze skrupulatnością wprawnego dokumentalisty przedstawił wszystkie okoliczności, okraszając je suto wspomnieniami głównego bohatera - Urbana Thelena. Kim był ów człowiek, który nosił niegdyś mundur podoficera Werhmachtu?
Z narażeniem życia
Był katolikiem i Niemcem. Urodził się 22 kwietnia 1915 roku w Winden, niedaleko Düren, jako piąte dziecko Arnolda i Margarety Thelen. W wieku 22 lat został powołany do Arbeitsdiends (paramilitarnej organizacji młodzieżowej), a później do Wehrmachtu, gdzie przysposobiono go do pracy w wojskowych komisjach i urzędach poborowych. W 1939 roku, gdy hitlerowcy organizowali na terenie naszego kraju sieć Wojskowych Komend i Urzędów Meldunkowych, został skierowany do Inowrocławia. Tam poznał katolickiego księdza Pawła Matausza, któremu ksiądz kardynał Adolf Bertram z Wrocławia zlecił misję opieki duszpasterskiej nad przesiedlonymi na te tereny niemieckimi katolikami. Zaprzyjaźnili się. Kiedyś duchowny powiedział: "Urban! Posiadam pilną i tajną pocztę arcybiskupa wrocławskiego, którą muszę koniecznie dostarczyć do Gniezna. (...) Nie wiem, jak się tam dostać. Czy mógłbyś przejąć funkcję kuriera?" Zgodził się. Tajne listy i dokumenty przewoził jeszcze wielokrotnie. Organizował także pomoc dla polskich rodzin, dostarczając im przez księdza Matausza żywność i artykuły pierwszej potrzeby. Pewnego lipcowego dnia 1941 roku w jego biurze zadzwonił telefon. Usłyszał zdenerwowany głos przyjaciela: "Urban! Błagam Cię, wpadnij do mnie jak najszybciej". Nie zwlekał. Na miejscu dowiedział się wszystkiego. Relikwie świętego Wojciecha były w niebezpieczeństwie. Musiał coś zrobić. Po latach powiedział: "Mimo że próbuję, nie mogę tego zapomnieć. Nie, nie cierpię. Z radością wspominam, że mnie, żołnierzowi Wehrmachtu, a przede wszystkim niemieckiemu katolikowi dane było uratować od zniszczenia i profanacji tę największą świętość narodową Polaków".
Podziękowania
Dziewięćdziesięciodwuletni Urban Thelen będzie obecny na prezentacji książki, której jest bohaterem. Po raz kolejny schyli głowę przed grobem tego, którego doczesne szczątki z narażeniem własnego życia ratował. Za czyn ten zostanie oznaczony przez księdza arcybiskupa Henryka Muszyńskiego medalem "Zasłużony dla Archidiecezji Gnieźnieńskiej". I być może przypomni sobie słowa, które przed siedmioma laty, podczas obchodów tysiąclecia śmierci św. Wojciecha usłyszał od Ojca Świętego Jana Pawła II: "(...) czynem tym wyświadczył Pan Kościołowi w Polsce niezwykłą przysługę".
Z zamiłowania publicysta i fotoreporter. Członek Stowarzyszenia Polskich Autorów, Dziennikarzy i Tłumaczy w Europie. Korespondent polskiej pracy emigracyjnej w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Anglii, Francji i na Litwie. Specjalizuje się w tematyce religijnej ze szczególnym uwzględnieniem kultu Maryjnego w sanktuariach nie tylko polskich. Dokumentalista historii Polonii niemieckiej. Inicjator powstania Polskiej Misji Katolickiej w Bonn, obejmującej polskojęzycznym duszpasterstwem kościoły w Bruehl, Euskirchen, Troisdorf, Bad Honef i Bonn. Autor książek: "Krynica Łask", "Na ołtarzu ojczyzny", "Królowa Narodu".
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









