W solidnej framudze

O tym, które z ogromnego wyboru drzwi wybierzemy do naszego domu lub mieszkania, należy myśleć już na etapie projektu. Inaczej może się okazać, że będziemy skazani na przypadkowe, zupełnie niesatysfakcjonujące rozwiązanie.



Wybór drzwi na rynku jest ogromny - od najbardziej tradycyjnych, płytowych, przez suwane i podnoszone, po lekkie drzwi harmonijkowe.

Jedne z najpopularniejszych...
Czyta się kilka minut
O tym, które z ogromnego wyboru drzwi wybierzemy do naszego domu lub mieszkania, należy myśleć już na etapie projektu. Inaczej może się okazać, że będziemy skazani na przypadkowe, zupełnie niesatysfakcjonujące rozwiązanie.

Wybór drzwi na rynku jest ogromny - od najbardziej tradycyjnych, płytowych, przez suwane i podnoszone, po lekkie drzwi harmonijkowe.

Jedne z najpopularniejszych drzwi wykonane są z wielowarstwowej klejonki sosnowej wykończonej elementami wysokogatunkowego drewna, jak: buk, brzoza, dąb, jesion. Jeśli stać nas na droższe, bez problemu możemy zamówić drzwi wykonane ze szlachetniejszych gatunków drewna (cedr, wenge, orzech, czereśnia, khaya, wiąz, klon i osika).

Nie tylko otwór

Najłatwiejsze do umieszczenia w projekcie wydają się być drzwi płytowe: na pierwszy rzut oka wymagają tylko zaplanowania w ścianie otworu o odpowiednich wymiarach. Niestety, sprawa nie jest taka prosta. Jeśli projektant zapomni, że skrzydło drzwi potrzebuje przestrzeni, w której będzie się otwierać, nie kolidując z innymi sprzętami, może się okazać, że niewygodne skrzydło postawi pod znakiem zapytania funkcjonalność dużej części pomieszczenia.

Drzwi w ścianie

Miejsca na ruch skrzydła nie potrzebują drzwi suwane, bo chowają się zwykle w ścianie lub przesuwają tuż przy niej. Z tego samego jednak powodu zwykle wymagają specjalnego zaprojektowania ściany - absolutne minimum to miejsce na szynę, po której będą się przesuwać na zewnątrz, w bardziej eleganckich rozwiązaniach wymagają jednak przestrzeni wewnątrz ściany. Często wystarczy pogrubić ją o kasetę na przykład z płyty kartonowo-gipsowej, w której ukryjemy przesuwane skrzydło, należy o tym jednak pomyśleć najlepiej przed postawieniem, a już na pewno przed wykończeniem ściany. Gdy ściana jest odpowiednio gruba, zamiast kasety możemy przewidzieć wewnątrz elementów konstrukcyjnych kanał, w którym będą przesuwać się drzwi.

Oczywiście, trzeba też pamiętać o przestrzeni dla mechanizmu przesuwającego drzwi.

Reszta zależy tylko od inwencji inwestora czy projektanta. Zwykłe drzwi płytowe są grubsze, często z bardzo solidnego materiału, co ma jednak wpływ na cenę. Drzwi suwane częściej wykonuje się jako lekkie, co ułatwia przesuwanie, nierzadko przeszklone.

Symboliczne przegradzanie

Odrębną kategorią są lekkie drzwi np. harmonijkowe. One nie potrzebują kasety, jak suwane ani miejsca na skrzydło, jak płytowe. Jednak one też mają swoje wady. Najpoważniejszą jest ich relatywnie słaba konstrukcja - nadają się raczej do symbolicznego przegradzania wnętrza, niż do zamykania czegokolwiek. Jako drzwi-twierdza wciąż najlepiej sprawdzają się osadzone w solidnej framudze drzwi płytowe. Ze względu na łatwość zastosowania przy ich budowie solidnych materiałów oraz atestowanych zamków (dla takich drzwi przede wszystkim projektowanych) oraz bolców przeciwwyważeniowych.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2004