Patrz na mnie, gdy do mnie mówisz

Jestem osobą z wrodzoną wadą słuchu. Mój niedosłuch od urodzenia jest bardzo głęboki, posiadam resztki słuchowe, które są na pograniczu głuchoty, i z roku na rok mi się pogarsza. Pierwsze słowa zacząłem wypowiadać od 5 roku życia, czyli od momentu, kiedy założyłem pierwszy aparat słuchowy. Bardzo szybko nauczyłem się ładnie mówić. Dwa lata później, kiedy rozpocząłem naukę...
Czyta się kilka minut
Jestem osobą z wrodzoną wadą słuchu. Mój niedosłuch od urodzenia jest bardzo głęboki, posiadam resztki słuchowe, które są na pograniczu głuchoty, i z roku na rok mi się pogarsza. Pierwsze słowa zacząłem wypowiadać od 5 roku życia, czyli od momentu, kiedy założyłem pierwszy aparat słuchowy. Bardzo szybko nauczyłem się ładnie mówić. Dwa lata później, kiedy rozpocząłem naukę w klasie integracyjnej szkoły podstawowej, miałem dość dobrze opanowaną mowę. Mówiłem lepiej niż osoby z niewielkim niedosłuchem. Z zajęć u logopedy korzystałem tylko przez dwa lata - to bardzo krótko. Inne osoby, które miały mały ubytek słuchu i nie nosiły aparatów słuchowych, miały gorszą mowę, mimo że dość dobrze słyszały.

Okażcie cierpliwość...

Piszę te słowa, aby podzielić się moimi doświadczeniami. Pragnę zwrócić uwagę, jak ważna jest rozmowa twarzą w twarz, bo tylko wtedy rozmowa przebiega pomyślnie i bez żadnych problemów. Często mój rozmówca, póki mnie nie zna, nawet się nie domyśla, że jestem niesłyszący. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś zwraca się do mnie szeptem, kiedy stoi za moimi plecami, jest odwrócony lub opuszcza głowę. To wszystko ludziom słyszącym wydaje się mało ważne, dla mnie jednak ma podstawowe znaczenie, bowiem muszę czytać z ust i słyszeć dźwięk mowy. Ruchy warg są znakami, symbolami do odczytania słów mówiącego. Nawet kiedy są niezrozumiałe, pozwalają analizować słowa. Kiedy widzę ruchy warg i z bliska rozpoznaję dźwięk, mogę cieszyć się z relacji międzyludzkich. Istotny jest również właściwy dobór słów. Powinien być zrozumiały i nieskomplikowany. Abstrakcyjny termin można przecież zastąpić prostszym. Jest to szalenie ważne, aby jak najlepiej się porozumieć, bo bywają skomplikowane sprawy, a skutki podjętych decyzji mogą być nieodwracalne. Otóż pójście do urzędu, lekarza, rejestracji, banku czy sklepu bywa dla mnie straszną męką. Boję się, że czegoś nie usłyszę i popełnię jakiś błąd. Np. chcę się zarejestrować do lekarza. W rejestracji kobieta coś szepcze odwrócona plecami, niby słyszę jakiś dźwięk, ale nie rozumiem, co mówi, bo nie widzę jej twarzy, jej ust. Informuję, że jestem niesłyszący, kilkakrotnie proszę o powtórzenie, potem sam upewniam się, czy wszystko dobrze zrozumiałem, powtarzając usłyszane słowa. Rośnie we mnie strach przed ośmieszeniem. Najgorsze jest to, że z moją naturalną mową nikt nie zauważa, że nie słyszę i kiedy proszę o wyraźne powtórzenie, odnoszę wrażenie, że te osoby ze mnie kpią. Myślą często, że jestem niedorozwinięty, nienormalny albo że z nich żartuję. To mnie irytuje i boli. Czasami wolałbym mówić jak typowa osoba niesłysząca, bo wtedy każdy by zauważył, że mam problemy ze słuchem i może okazałby mi więcej cierpliwości. Niestety, strasznie na tym cierpię, bo ludzie traktują mnie zupełnie obojętnie, nie wiedząc, że muszę się strasznie wysilić, by ich zrozumieć i nie popełnić jakiejś gafy. My, osoby niesłyszące, jeśli nie znamy pewnych słów i kiedy zdania są trudno sformułowane, np. językiem bankowym, to nie jesteśmy w stanie podjąć się samodzielnego działania. Niecierpliwość urzędników nie ułatwia nam zadania.

Okażcie wyrozumiałość...

Kolejną ogromną przeszkodą dla słabo słyszących jest hałas, który zakłóca rozumienie mowy. Uszkodzone ucho ludzkie podczas hałasu odbiera tylko to, co jest najgłośniejsze, nie potrafi lokalizować dźwięku i skupić się na osobie mówiącej. Ale przecież nie da się tego uniknąć i dlatego proszę wszystkich ludzi o wyrozumiałość. Można się dobrze porozumieć, jeśli będzie widoczna twarz rozmówcy, jego usta, jeśli rozmówca będzie mówił głośniej i wolniej, będzie formułował zdania w łatwiejszy sposób (...). Proszę więc o więcej wyrozumiałości i cierpliwości. Osoby słyszące na co dzień otrzymują masę informacji, np. słuchając telewizji i radia, czyli są informowane na bieżąco. My, osoby niesłyszące, mamy tych informacji mniej i często brakuje nam słów. Nie rozumiemy mowy tak samo jak słyszący (mimo że docierają do nas różne dźwięki z telewizji, radia, telefonu). Cały czas ciężko pracujemy, by zachować i wzbogacić zasób słownictwa. Pamiętajmy, że osoby niesłyszące nie są gorsze. Niestety, uszkodzenie wewnętrzne narządów ucha, np. nerw słuchowy, ślimak ograniczają nasze możliwości, ale sam umysł jest taki sam jak wszystkich. Czujemy, mamy potrzeby życiowe jak każdy i jesteśmy ludźmi, którzy muszą załatwiać wiele codziennych spraw.

Z przykrością zauważam, że w naszym kraju istnieje nietolerancja lub obojętność w stosunku do osób niepełnosprawnych i niewiele ludzi się tym przejmuje. Bagatela, zauważam ogromną niewiedzę u niektórych ludzi. Jedni nie chcą zmienić nastawienia, inni nie potrafią, a pozostali się nas po prostu boją. Niektórzy ludzie, niezależnie od stopnia wykształcenia, obawiają się wszelkiej odmienności. A przecież każdy z nas jest inny. Dlatego starajmy się wzajemnie zrozumieć i nie utrudniajmy sobie życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2003