Samowola budowlana i co dalej?

W swojej karierze zawodowej niejednokrotnie zauważyłem, jak trudno jest przekonać ludzi do budowania obiektów zgodnie z prawem, tzn. po przeprowadzeniu procedury prawnej. Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe, gdyż koszty dokumentacji i czas trwania procedury, a czas budowy i wartość mienia są nieporównywalne i niewarte ryzyka. Niestety inwestorzy nierzadko uważają inaczej.



Samowolą...
Czyta się kilka minut
W swojej karierze zawodowej niejednokrotnie zauważyłem, jak trudno jest przekonać ludzi do budowania obiektów zgodnie z prawem, tzn. po przeprowadzeniu procedury prawnej. Jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe, gdyż koszty dokumentacji i czas trwania procedury, a czas budowy i wartość mienia są nieporównywalne i niewarte ryzyka. Niestety inwestorzy nierzadko uważają inaczej.

Samowolą budowlaną określa się budowę obiektu bez wymaganego pozwolenia. Do tej pory, zgodnie z art. 48. Ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane właściwy organ nadzoru budowlanego nakazywał rozbiórkę takiego obiektu. Jednak, jak się okazało tak restrykcyjne prawo nie mogło istnieć. W obecnej nowelizacji Ustawy z dnia 27 marca 2003 r. ustawodawca potraktował łagodniej samowolę budowlaną. W pkt. 1 art. 48 pozostaje wzmianka o rozbiórce obiektu, jednak już następny punkt tegoż artykułu pod pewnymi warunkami umożliwia legalizację samowoli budowlanej. Czytamy w nim, że jeśli powyższa budowa jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania i zgodna z innymi przepisami, roboty na nielegalnej budowie zostają wstrzymane decyzją organów nadzoru budowlanego i po spełnieniu licznych warunków oraz uiszczeniu opłaty legalizacyjnej, budowa uzyska wymagane pozwolenie na kontynuację prac.

Oczywiście przepisy te nie mają zachęcać potencjalnych inwestorów do działań niezgodnych z prawem, a tylko umożliwiają niefrasobliwym budowniczym zalegalizowanie budowy. Opłata legalizacyjna jest wysoka - pięćdziesięciokrotnie wyższa niż opłata za rażące niedotrzymanie warunków pozwolenia na budowę lub budowy niezgodnej z zatwierdzonym projektem.

Chciałbym omówić jeszcze wielokrotnie mylone pojęcie obiektów nie wymagających uzyskania pozwolenia na budowę. W Ustawie Prawo Budowlane pod takim pojęciem rozumie się szereg obiektów, m.in. parterowe budynki gospodarcze o powierzchni do 35m2 uzupełniające istniejącą zabudowę siedliskową i związane z produkcją rolną. Nie oznacza to jednak każdego budynku gospodarczego nie przeznaczonego do zamieszkania o powierzchni do 35m2. Obiekt można "postawić" bez pozwolenia na budowę tylko wtedy, gdy służy produkcji rolnej, stanowi uzupełnienie już istniejącej zabudowy na danej działce, a nie jest na niej samodzielnym obiektem, jak również jego rozpiętość konstrukcyjna nie przekracza 4,8 m. W przeciwnym razie musi uzyskać tak jak każdy inny obiekt pozwolenie na budowę.

Wiele pozycji wymienionych w art. 29 ustawy co prawda nie wymaga uzyskania pozwolenia, ale musi być zgłoszony zamiar rozpoczęcia robót właściwemu organowi, w przeciwnym razie może stanowić taką samą samowolę budowlaną jak obiekt, który został wybudowany bez pozwolenia na budowę.

Dlatego kochani potencjalni inwestorzy nie oszczędzajcie na poradach architektów, na projektach budowlanych i przygotowaniu budowy, gdyż takie postępowanie nie przyniesie wam nic dobrego, a po co ryzykować.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 33/2003