Okazuje się, że wbrew potocznym opiniom, ludzie naprawdę szukają w mediach katolickich rzeczy głębokich, a nie kolorowych gadżetów. My również w redakcji staramy się modlić każdego dnia w ten sposób, co sprawia, że z naszymi Czytelnikami tworzymy duchową wspólnotę. Kto bierze do ręki 5 minut z Bogiem, wie, że nie jest sam. Modlimy się za siebie nawzajem.
Innym dodatkiem w tym numerze jest folder kampanii „Kochamy każde dziecko” autorstwa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Bardzo nam zależy, aby wrażliwość pro-life w naszym kraju wzrastała. Tym bardziej że wciąż istnieje możliwość zwiększenia ochrony prawnej dzieci nienarodzonych. Kampania nie ma jednak charakteru walki politycznej czy światopoglądowej. Spokojnie i rzeczowo argumentuje zasadność starań o większą obronę życia poczętego, opierając się na wiedzy naukowej i doświadczeniu konkretnych ludzi. „Przewodnik” nieustannie powraca do tego tematu w tym samym celu: nie po to, aby pobudzać do walki, ale uzasadniać stanowisko Kościoła w tej sprawie.
Trzecią, bardzo wstydliwą dla mnie sprawą jest konieczność korekty mojego poprzedniego artykułu wstępnego. Tydzień temu wspomniałem w nim o pani Józefie Hennelowej. Niestety, popełniłem błąd, zmieniając jej imię na… Zofię. Bardzo więc panią Józefę przepraszam i jako wieloletnią dziennikarkę, która niejeden tego typu błąd w prasie zapewne już widziała, uprzejmie proszę o wyrozumiałość.
Na sam koniec chciałem tylko krótko powiedzieć, że bardzo mnie ucieszył reportaż z hospicjum utworzonego przez ks. Jana Kaczkowskiego (s. 24). Przywołał on bardzo miłe wspomnienia z przeszłości, kiedy z Jasiem spotkaliśmy się na drodze rozeznawania swoich powołań. Dzisiaj widzę jasno, że Jasio potrafił swoje kapłaństwo wypełnić treścią, do której ja na razie tylko próbuję dorastać.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.








