Jeden z poniedziałkowych poranków. Niezwykły, bo od rana rozdzwoniły się telefony: domowy i komórkowy z prośbami o modlitwę. O szczęśliwe lądowanie samolotu, rozwiązanie problemu w domu, zrozumienie i pogodzenie się z decyzją dyrekcji. Ktoś zapukał do drzwi i poprosił o spowiedź. To także prośba o rozgrzeszenie i modlitwę. Cóż, pozostaje tylko zginać kolana przed Bogiem i zanosić przed Jego tron ludzkie strapienia i nadzieje.
*
W dobie Internetu i telefonii komórkowej w jednej chwili można przekazać informacje o tym, że na gwałt potrzebna jest łaska Boża. Trzeba mieć jeszcze kogoś, kto przejmie się naszym losem i weźmie do ręki różaniec czy w innej formie powie Panu Bogu, że Jego pomoc jest koniecznie potrzebna. Tragedią jest, gdy człowiek jest osamotniony i pozostają mu tylko jego łzy... Mój adres internetowy jest powszechnie dostępny, także ci, wśród których żyję i pracuję wiedzą, że mogą napisać swoją prośbę, pytanie, wątpliwość, a na pewno odpowię albo wskażę adres osoby lub instytucji kompetentnej w danej sprawie. W tym jest jednak wielki problem i zmartwienie. Zdobyczami współczesnej techniki potrafią posługiwać się ludzie młodzi i w sile wieku. A co ze starszymi? Dla wielu z nich te środki komunikacji to schody zbyt wysokie. Pozostaje wyobraźnia serca, która pozwala wyjść naprzeciw z pytaniem: w czym mogę pomóc... Ludzkie problemy czy wprost tragedie niekiedy bywają tak wielkie, że zamykają usta i serce i człowiek pozostaje z nimi sam.
Ilekroć czytam słowa Jana Pawła II z 19 sierpnia 2002 roku wypowiedziane w Kalwarii Zebrzydowskiej, zawsze chwytają mnie one za serce: „Kiedy nawiedzałem to sanktuarium w roku 1979, prosiłem, abyście się za mnie tu modlili, za życia mojego i po śmierci. Dziś dziękuję wam i wszystkim kalwaryjskim pielgrzymom za te modlitwy. /.../ I nadal proszę: nie ustawajcie w tej modlitwie – raz jeszcze powiadam – za życia mojego i po śmierci”.
Dziś, gdy z utęsknieniem oczekujemy kanonizacji Papieża Jana Pawła II, wielu z nas uważa, że jest święty i bez kanonizacji... Powinniśmy pamiętać o modlitwie przede wszystkim za swoich bliskich, którym ciężko i źle... za ludzi dalekich, ale bardzo dobrze znanych, o których wiemy, że im w życiu często pod górę... czy wreszcie za naszych dobroczyńców, którym często tylko modlitwą możemy podziękować...
Potrzeba telefonu komórkowego oraz Internetu, ale stokrotnie bardziej potrzeba wiary i wyobraźni serca. Oby nam tego nie zabrakło...
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




