Boże Narodzenie
Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi
Jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił
I poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi
Że boi się człowiekiem być. I że być musi.
Wokół radość. Kolędy szeleszczące złotko,
Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w niego
I śmiech matki - bo dziecko przeciąga się słodko.
A ono się układa do...
Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi
Jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił
I poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi
Że boi się człowiekiem być. I że być musi.
Wokół radość. Kolędy szeleszczące złotko,
Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w niego
I śmiech matki - bo dziecko przeciąga się słodko.
A ono się układa do...
Boże Narodzenie
Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi
Jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił
I poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi
Że boi się człowiekiem być. I że być musi.
Wokół radość. Kolędy szeleszczące złotko,
Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w niego
I śmiech matki - bo dziecko przeciąga się słodko.
A ono się układa do krzyża swojego.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.




