Żądajmy niemożliwego

Najświeższe sondaże pokazują, że SLD, było, nie było, partia rządząca, może liczyć na 12-13 procent poparcia. Tak fatalnych notowań postkomuniści nie mieli od 1990 roku. Dlaczego?

Najprostsza odpowiedź: bo nie potrafią rządzić. Oczywiście potrafią uskubać tu i ówdzie trochę pieniędzy na cele partyjne, obsadzić znajomków w rozlicznych urzędach i instytucjach, potrafią też...
Czyta się kilka minut

Najświeższe sondaże pokazują, że SLD, było, nie było, partia rządząca, może liczyć na 12-13 procent poparcia. Tak fatalnych notowań postkomuniści nie mieli od 1990 roku. Dlaczego?

Najprostsza odpowiedź: bo nie potrafią rządzić. Oczywiście potrafią uskubać tu i ówdzie trochę pieniędzy na cele partyjne, obsadzić znajomków w rozlicznych urzędach i instytucjach, potrafią też dołożyć "wrogom ludu", używając do tego prokuratury i sądów. Jednak rządzić tak, by w kraju działo się lepiej i by ludzie mieli poczucie, że Polska ma uczciwego gospodarza, nie potrafią.

W czasie kampanii wyborczej w roku 2001 SLD mogło się niektórym wydawać partią w miarę rozsądną i profesjonalnie przygotowaną do kierowania aparaturą państwową. Dziś wyraźnie widać, że to nieprawda. Najbliższe wybory SLD zapewne przegra w fatalnym stylu. Leszek Miller skonstruował partię w taki sposób, że nie poddaje się ona żadnym modyfikacjom. Sam ciągnie partię na dno, ale nie ma żadnej możliwości zastąpienia złego przywódcy innym. Skorumpowani działacze partyjni kompromitują SLD, ale bez nich, siatki oplatających ich układów towarzysko-politycznych i biznesowych, SLD żyć nie potrafi.

Opinia publiczna myśli o SLD źle i bardzo źle. Sondaże są tu bezwzględne.

Kłopot polega na tym, że to kolejny układ polityczny, który udowodnił, że nie potrafi rządzić. AWS, który w niezłym stylu wygrał wybory w 1997 r., skończył podobnie, jak dziś kończy SLD.

Dziś liderem rankingów jest Platforma Obywatelska. Jednak tylko ludzie o słabej orientacji politycznej albo krótkiej pamięci mogą uważać, że tej partii nie grozi klapa podobna do tej, jaką dziś robi SLD.

Nieocenione zasługi, jakie Jan Rokita oddał polskiej demokracji, pracując w Komisji Śledczej, nie mogą zatrzeć faktu, że był on jednym z głównych dyrygentów rządu Hanny Suchockiej: rządu słabego i obarczonego licznymi politycznymi grzechami. To w czasie rządów Suchockiej podpisano fatalny kontrakt gazowy z Rosją, a Służby Specjalne były używane do rozwalania prawicowej opozycji. Nie ma żadnych rozsądnych powodów, by wierzyć, że w obecnej formie PO potrafi uniknąć błędów popełnionych przez AWS i SLD.

Polskiej klasie politycznej potrzebny jest wstrząs i gruntowna przebudowa. Dla dobra Polski, ale też dla dobra partii politycznych, bo dziś słowo polityk kojarzone jest z cwaniactwem, kombinatorstwem, kłamstwami i cynizmem.

Nie ma cudownej recepty na uzdrowienie sytuacji. Raz zepsute mechanizmy społeczne naprawia się ciężką pracą i przez lata.

Myślę, że takim pozytywnym wstrząsem dla partii politycznych byłoby, gdyby pozwoliły one obywatelom w demokratyczny sposób wyeliminować z partyjnych posad najbardziej skompromitowanych i dały szansę awansu ludziom dziś mniej znanym. Taką szansę dałyby wybory w okręgach jednomandatowych, bez partyjnych list. Taki system wyborczy zmieniłby oblicze partii politycznych.

Żeby wszedł w życie, musiałby jednak być wprowadzony przez Parlament i zaakceptowany przez prezydenta. Czy politycy byliby w stanie zdobyć się na odwagę i poddać autentycznej demokratycznej weryfikacji? Dziś wydaje się to mało prawdopodobne, ale w nowoczesnej historii Polski rzeczy nieprawdopodobne często się zdarzają.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2004