(...) Niech mi Ksiądz odpowie, jak to właściwie jest z tym naszym dążeniem do wzrastania, które Bóg nam zadaje? Czy Bóg tak kategorycznie zabrania nam mieć własne pragnienia, plany życiowe? Wiem, że Bóg obdarza nas życiem, siłami, zdolnościami i łaską, więc tak naprawdę nic nie jest naszą własnością i bez Jego błogosławieństwa niczego nie jestem w stanie dobrze uczynić. Zgadzam się z tym, że wola Boska jest bardzo ważna i nie mam nic przeciw temu, że moje życie będzie nieco inne, niż sobie zaplanowałam. Dlaczego jednak starsi ludzie tłumaczą to w taki sposób, który podcina człowiekowi skrzydła? Jak ich słucham, to mam wrażenie, że nie pozostaje mi nic innego, jak usiąść w kącie z założonymi rękoma i nic nie robić, tylko rozpaczać nad swoim życiem.
Marlena
Dziękuję za list pełen bardzo ważnych pytań, bo chyba każdy choć odrobinę myślący chrześcijanin zastanawia się nad relacją między wolą Bożą a jego własną wolnością. Pisząc o darach, jakie otrzymaliśmy z ręki Bożej, zapomniałaś właśnie o wolności - darze niezwykle brzemiennym w skutki. Bo dzięki niemu to my ostatecznie jesteśmy odpowiedzialni za własne życie.
Ta relacja między ludzką wolnością a wolą Bożą jest trudna do zdefiniowania i opisania. Bo to, co się w naszym życiu dzieje, jest splotem wielu różnorakich czynników: warunków naturalnych, naszego działania i działania innych ludzi, naszych pomyłek i błędów innych, interwencji i opieki Boga. Wierzymy, że Pan Bóg jest Miłością. Dlatego tak układa wszystko w naszym życiu, byśmy mogli być szczęśliwi. Bo ludzkie, prawdziwe szczęście jest wolą Boga.
Odnoszę wrażenie, że Twoi rozmówcy, starsi ludzie, którzy przypominają Ci o woli Bożej, popadli w pełne rezygnacji zniechęcenie. Najnowsza historia naszego kraju spowodowała, że naprawdę wielu ludzi tak myśli i czuje. Wydaje się im, że żaden ludzki wysiłek nie ma sensu, że i tak życie jest niezależne od ich działań. Ich zwrot ku Panu Bogu wydaje się być swoistym usprawiedliwieniem tego stanu.
Oczywiście nie jest prawdą ich przekonanie. Wręcz przeciwnie. Dla chrześcijanina grzechem jest zaniechanie jakiegokolwiek działania w kierunku budowania swej doczesności. Jesteśmy powołani, by kształtować nasze życie we współpracy z łaską i wolą Bożą. Mamy korzystać z darów, które otrzymaliśmy. Z rozumu, zdolności przeżywania uczuć, rozsądku, pamięci, woli po to, by nasze ludzkie plany nieustannie uzgadniać z planami Bożymi. Czekanie z założonymi rękami jest nie do przyjęcia dla człowieka wiary.
Pan Bóg interweniuje czasem w naszym życiu, czasem je trochę zmienia, ale ostatecznie to my sami jesteśmy odpowiedzialni za jego kształt. To z jednej strony wielki dar, a z drugiej strony ciężar. O wiele łatwiej jest powiedzieć sobie, że nic ode mnie nie zależy, a od Boga wszystko i zaniechać jakiegokolwiek wysiłku. Ty się z tym nie zgadzasz. I słusznie, bo nie wolno nam uciekać od odpowiedzialności. Życie jest darem i talentem, który mamy pomnażać i rozwijać. A to zależy w dużej mierze od naszej woli i naszego wysiłku.
Tak więc dążenie do wzrastania jest zadaniem, które Pan Bóg stawia przed człowiekiem odpowiedzialnym i wolnym. Wzrastanie nie jest prezentem, który dostaniemy, jak będziemy grzeczni. Jest nagrodą za trud i wysiłek włożony w rozpoznawanie woli Bożej, współpracę z nią, za samodzielne podejmowanie decyzji i ponoszenie ich konsekwencji. Bezwolne poddawanie wszystkiemu i nazywanie tego realizacją woli Bożej jest nadużyciem, na które chrześcijanin nie powinien sobie pozwalać. Nie wiem, czy ma sens przekonywanie o tym Twoich rozmówców. Ważne jest, byś Ty wiedziała, jakie jest Twoje powołanie, a za nich trzeba się modlić.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








