W boliwijskich Andach taniec nie jest tylko rozrywką czy widowiskiem dla turystów. To język, którym społeczności opowiadają o swojej historii, wierze i codziennym życiu.
W sierocińcu Hogar de Niñas San Francisco w Cochabambie taniec jest czymś więcej – dla mieszkających tu dziewczynek staje się językiem, sposobem wyrażania emocji, odkrywania własnych talentów i poznawania kultury kraju, z którego pochodzą. Tańczą wszystkie – od najmłodszych, zaledwie kilkuletnich dziewczynek, które spontanicznie poruszają się w rytm tradycyjnej muzyki, po najstarsze podopieczne.
W Boliwii poszczególne regiony kraju mają własne zwyczaje, muzykę, stroje i charakterystyczne tańce. Dziewczynki z Hogar de Niñas San Francisco poznają tę różnorodność, ucząc się tańców z różnych części kraju. Poznają również znaczenie tradycyjnych strojów, ich kolory, wzory i detale. Niejednokrotnie same je szyją.
Taniec otwiera je na piękno, delikatność, zamiłowanie do sztuki i harmonii. Szczególne znaczenie ma jednak to, co dzieje się z ich emocjami. Taniec pozwala choć na chwilę odłożyć codzienne troski, szkolne obowiązki i trudne doświadczenia, którymi zapisane są karty historii życia każdej z nich. W rytmie muzyki dziewczynki uwalniają nagromadzone emocje – radość, smutek czy napięcie. Tańczą całymi sobą – z ogromnym zaangażowaniem i gracją – i w ten sposób pokazują światu, kim są.
Jest w tym również coś bardzo ważnego dla ich poczucia własnej wartości. Kiedy dziewczynka opanowuje choreografię, wkłada tradycyjny strój i staje przed publicznością, może poczuć dumę ze swoich umiejętności i swojego dziedzictwa. Taniec przypomina jej, że ma w sobie talent, siłę i piękno, które warto rozwijać.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.






