Jak św. Jacek przeszedł Dniepr

Kiedy Tatarzy dokonali najazdu na Kijów, św. Jacek jeden z pierwszych polskich dominikanów i założyciel wielu klasztorów odprawiał właśnie Mszę św. O tym, co się stało, dowiedział się od zatrwożonych konfratrów, którzy właśnie do niego przybiegli. Pochwycił więc w ręce Najświętszy Sakrament i nie zdejmując szat liturgicznych rzucił się wraz...
Czyta się kilka minut

Kiedy Tatarzy dokonali najazdu na Kijów, św. Jacek – jeden z pierwszych polskich dominikanów i założyciel wielu klasztorów – odprawiał właśnie Mszę św. O tym, co się stało, dowiedział się od zatrwożonych konfratrów, którzy właśnie do niego przybiegli. Pochwycił więc w ręce Najświętszy Sakrament i – nie zdejmując szat liturgicznych – rzucił się wraz z nimi do ucieczki. Legenda głosi, że zdążył dobiec zaledwie do środka kościoła, gdy nagle usłyszał głos Dziewicy – stał tam bowiem alabastrowy posąg Maryi z Dzieciątkiem – która zaczęła użalać się, że on bierze nogi za pas i pozostawia Ją oraz Jej Syna na pastwę okrutnych wyznawców Mahometa. Św. Jacek pochwycił więc w drugą rękę ów posąg – bo w jednej niósł już Najświętszy Sakrament – i poprowadził swoich współbraci aż nad brzegi Dniepru. A wtedy miało się stać coś niezwykłego. Jak głosi podanie o św. Jacku, rozłożył on na wodach rzeki swój płaszcz zakonny i wszyscy przeszli suchą nogą na drugi brzeg. Posąg Maryi z Dzieciątkiem mieli później zanieść wprost do królewskiego miasta Krakowa synowie duchowi św. Dominika. Cieszył się on tam przez długie lata wielką czcią miejscowej ludności. Inne podanie głosi, że po powrocie z Kijowa do Krakowa św. Jacek był bardzo poruszony niedolą wiosek, które cierpiały niedostatek po gradobiciu zasiewów. Jego całonocne modlitwy w ich intencji sprawiły, że o poranku wieśniacy znaleźli zboża w takim stanie, jakby nie zostały dosięgnięte przez kataklizm.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2007