Proszę księdza, my w sprawie ślubu. Jest jednak problem, bo chcemy się pobrać jak najprędzej... Taki pośpiech duszpasterz kojarzy zazwyczaj ze stanem błogosławionym kobiety. Jednak w przypadku Pauliny i Michała okazało się to całkowicie nieuzasadnione. Ów pośpiech kandydatów do małżeństwa nie był związanych z grzechem współżycia, ale z ich głęboką wiarą i wiernością Panu Jezusowi. Paulina i Michał studiują na jednej uczelni. Wzięli urlop dziekański, by wyjechać do Irlandii w celach zarobkowych i pogłębienia znajomości języka angielskiego. Tam, w ojczyźnie św. Patryka, zamierzali wynająć jeden pokój, by wspólnie zamieszkać. Ich piękna miłość oraz wierność Bogu nie pozwalały tego uczynić bez sakramentu małżeństwa. Stąd ten pośpiech, stąd taka miłość...
*
Że jest źle, to wszyscy widzą. Tak możemy zacząć rozmowę, wywiad, kazanie, dyskusję, wykład na prawie każdy temat. A na pewno na temat polityki, moralności, bezrobocia, młodzieży, starości, księży, ekologii, autostrad, służby zdrowia... itd. Ano nie tak. Nie żyjemy w czasach ani w kraju, które można by porównać do biblijnej Sodomy i Gomory. Obok ludzi, postaw i zjawisk nagannych, złych, niewłaściwych, mamy wiele dobra, szlachetności, wiary, uczciwości, wierności... Dobro jest czymś naturalnym, wpisanym w życie, zło natomiast razi, zastanawia, prowokuje, jest nienaturalne. W patrzeniu na świat i życie wielką rolę odgrywa telewizja. Ona kreuje patrzenie i kojarzenie.
Piszę te słowa w czasie, gdy telewizja ileś razy pokazywała małą dziewczynkę pozostawioną na dworcu, której nikt nie szukał. Patrząc na świat i życie przez ten jeden fakt, można rzeczywiście powiedzieć: Jest źle, bardzo źle... Trzeba jednak widzieć całą prawdę. Telewizja, emitując ten obraz, smutny dla wszystkich, jednocześnie nie pokazała milionów dzieci, które przez rodziców czy opiekunów są bardzo kochane. Gdy po weekendzie na naszych drogach zginie np. sto osób i dziesięć razy tyle zostaje rannych, można pomyśleć, że jest źle. A przecież obok tych tragedii miliony aut i kierowców szczęśliwie i trzeźwo dotarło do celu.
Wspomniani na początku Paulina i Michał to świadkowie wiary i pięknej, prawdziwej miłości. Dla nich niedzielna Msza, udział w duszpasterstwie akademickim, kierowanie się przykazaniami to coś oczywistego. I trzeba nam o takich świadkach mówić, pisać. Dobro zawsze zwycięża i nie wszyscy narzeczeni, którzy pragną zawrzeć sakrament małżeństwa szybko, mają serca naznaczone grzechem. Zwycięstwem jest nasza wiara.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




