Spojrzenie w radosne oczy wystarczy...

Uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz członkowie wspólnot i stowarzyszeń (m.in. Wiara i Światło), w centrum których są osoby z niesprawnością, coraz donośniej głoszą Miłość Boga - stają się cichymi ewangelizatorami, którzy bez wielkich środków idą głosić Ewangelię odepchniętym.



Sami często odrzucani, niosą światło nadziei tam, gdzie wydaje się, że Bóg dawno...
Czyta się kilka minut
Uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz członkowie wspólnot i stowarzyszeń (m.in. Wiara i Światło), w centrum których są osoby z niesprawnością, coraz donośniej głoszą Miłość Boga - stają się cichymi ewangelizatorami, którzy bez wielkich środków idą głosić Ewangelię odepchniętym.

Sami często odrzucani, niosą światło nadziei tam, gdzie wydaje się, że Bóg dawno nie zaglądał. Towarzyszą im ich bliscy, domownicy - często bohatersko przechodzący swoje życie, popychając "wózek" niesprawności swoich wnuków, dzieci czy rodzeństwa. Oni pokazują dzisiejszemu światu, krążącemu wokół swego "czubka nosa", że można żyć inaczej, coraz bardziej stawać się od "ja dla mnie", przez "ja dla innych" do "ja z innymi". Dają, ku zaskoczeniu wielu, światło. Podkreślają, że od poświęcenia dla innych bardziej nobilitujące jest dać przestrzeń wokół siebie inności drugiego człowieka. Tak więc bardziej trzeba coś robić z kimś, powierzając mu nawet najmniejsze zadania, niż robić coś dla kogoś, odbierając mu szansę wzrostu przez dokonywanie pewnych rzeczy za niego. Podczas rekolekcji dla Wspólnot Wiara i Światło w 1999 roku ich założyciel Jean Vanier twierdził: "najbardziej rani Jezusa to, że w krajach, w których chrześcijanie są w większości, ludzie z upośledzeniem są zamykani w szpitalach. Nie czci się ich, nie patrzy się na nich jako na ludzi mających wartość. Zostali oni zepchnięci, nie są w sercu chrześcijańskiej wspólnoty. Ci, których Bóg wybrał, zostali zepchnięci na bok. Oddzieleni są od społeczeństwa. Patrzy się na nich i uważa za mniejszych ludzi. A ich dar miłości nie jest wyzwalany". Czując wagę tych słów oraz mając świadomość, że dla sporej części osób niepełnosprawnych piesza pielgrzymka na Jasną Górę jest poza zasięgiem możliwości, 15 września br. podjęto radosny trud przeżycia Pieszej Pielgrzymki z Osobami Specjalnej Troski, aby głosić światu ich prawa i misję w społeczeństwie i Kościele.

Spojrzenie w radosne oczy niepełnosprawnych wystarczyło, aby odkryć sensowność przedsięwzięcia dla tej około dwustuosobowej grupy. Pielgrzymka pokazała światu, że są ludzie czujący wezwanie do bycia ludźmi, którzy mają śmiałość słuchać krzyku ubogich i ich kochać. Dzięki pielgrzymowaniu na terenie Bydgoszczy z kościoła garnizonowego do Sanktuarium Nowych Męczenników na Wyżynach oraz obecności na niej ks. bp. Bogdana Wojtusia, osoby niepełnosprawne miały szansę poczuć się w centrum pełnego radości i Bożego entuzjazmu Kościoła.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2003