I tak najpierw podjęli...
to tytuł niecodziennego tekstu rozważań XV stacji Drogi Krzyżowej ułożonej przez Twórców Poznania. Okazało się, że artyści potrafią stanąć nie tylko u boku tekstów tak wielkich jak Jan Paweł II "Tryptyk rzymski" (co miało miejsce na Scenie Verbum Teatru Nowego), ale również u boku, a nawet z samym sobą w obliczu Chrystusa bezdomnego na drodze krzyżowej.
I tak najpierw podjęli zadanie osobistej medytacji nad samotnością Chrystusa dziś. Zadanie to okazało się o tyle ciekawsze i trudniejsze zarazem, że nie tyle chodziło o Chrystusa bezdomnego w człowieku w aspekcie społecznym, dotkniętym biedą fizyczną, materialną, lecz o wymiar na wskroś chrystologiczny: Chrystus zapomniany, odrzucony przez nas, ale równocześnie nie rezygnujący z nas. Chrystus przymierza, dialogu, nie zrywający dialogu, w przeciwieństwie do nas. I tak powstał ciekawy obraz Chrystusa bezdomnego dziś. Oto kilka jego twórczych kolorów:
Stacja V - Najgorzej nie spotkać nikogo, kiedy ciężko (Roma Brzezińska - dziennikarka);
Stacja VI - Znikąd niczego, nikogo, nikogo. Sam. I cisza, co wypala i boli. Bez drogi, gniazdeczka... I gwiazdka jedna, nagle, maleńka czułość. Szloch Weroniki... Żywa twarz cierpienia, miłości (Sergiusz Sterna-Wachowiak - poeta);
Stacja VII - Kształtując obraz, chcemy, żeby się podobał, aby wzruszał - chcemy mieć sukces, a nie "upadać" pod ciężarem krytyk (Ewa Wycichowska - choreograf);
Stacja VIII - Szukam prawdy. A Ty mnie szukasz Samotny, opuszczony, bezdomny. Czy musiałeś umrzeć, Chrystusie, By mnie odnaleźć? (Janusz Purzycki
- koncertmistrz);
Stacja XII - Bezręki, Beznogi, Bezpański. Bezczelnie patrzymy, jak osuwa się w każdą szczelinę skrzyżowanych belek... Bezradny. Beze mnie. Bez końca umiera CISZA.
Stacja XV - Zwyczajnie Przeciera twarz. Prostuje kości, napina mięśnie I wstaje. I nagle pękają zesztywniałe płótna, bandaże, które składa w kostkę, jak w domu nauczyła Matka. I wychodzi w białym kitlu, by leczyć: Szaleństwa w cieniu kamieni, na grządkach w ogrodzie. I dalej w Galilei. Żebyśmy wiedzieli we dwoje, w czworo lub zupełnie samotnie. Że zaraz przyjdzie... Na stół rzuci gwoździe i spyta: - Macie coś do jedzenia? Mogę zostać? (Andrzej Sikorski - archeolog, poeta).
A potem szli za Chrystusem z krzyżem swoim w Drodze Krzyżowej w Piwnicy Duchowej OO. Karmelitów. Do wspólnej modlitwy bezceremonialnie włączył się Arcybiskup Poznania Stanisław Gądecki. Stanął w modlitewnym skupieniu przy Twórcach poznańskich, a właściwie to oni stanęli przy swoim Biskupie.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.





