Przez ostatnie lata naszej działalności zaobserwowaliśmy, że w wielu przypadkach opieka hospicjum domowego jest niewystarczająca. Już teraz widzimy, że prawie połowa naszych podopiecznych będzie potrzebowała całodobowej opieki w ośrodku stacjonarnym.
Uważamy, że czas umierania jest tak samo ważny jak każdy inny okres w życiu człowieka dlatego, chcielibyśmy aby hospicjum było nie tylko miejscem profesjonalnej opieki paliatywnej, ale drugim domem. Założyliśmy sobie jeden cel: w hospicjum ma być jak w domu. Kolorowe ściany, domowa pościel , obrazki i zdjęcia na ścianach – nie chcemy surowego wyglądu szpitala, bo kto się czuje dobrze w szpitalu?
Przy budynku zamierzamy zrobić ogród, niewielki park z ławkami, gdzie podopieczny będzie mógł spędzać czas oddychając świeżym powietrzem, cieszyć się słońcem i otaczającą go podlaską przyrodą. Kluczową rolę odegra również personel, którego zadaniem będzie nie tylko dbałość o pacjenta i leczenie, ale również wytworzenie rodzinnej ciepłej atmosfery.
I nawet jeśli to będzie namiastka ciepła rodzinnego to warto to zrobić dla ludzi, którzy żyją teraz samotnie w swoich domach, nie mogąc zrobić samodzielnie herbaty, zakupów czy innych codziennych czynności.
Światło symbolizuje wieczność, niematerialność, ducha, życie, ale również dobroczynność, radość oraz postęp i nadzieję. To właśnie w świetle pokładamy nasze nadzieje na kolejny etap budowy. Dzięki ludziom wielkiego serca i wiary w nasz cel udało nam się uzbierać na stan surowy budynku. Po ukończeniu tego etapu planujemy rozpocząć kolejny – podłączyć prąd i wykonać instalacje elektryczne w budynku. Ten etap będzie kosztował nas 1,2 mln. zł.
Bez światła nie będziemy w stanie ruszyć z kolejnymi etapami budowy czyli wykończeniem budynku. Wierzymy, że i tym razem przy Państwa wsparciu nam się uda.
Więcej informacji na https://hospicjumeliasz.pl/pomagam/
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.



