Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

ks. Artur Stopka

Przeniesione przedstawienie

26.01.15r

Poruszenie dało się zauważyć już w czasie ogłoszeń parafialnych.

Gdy ksiądz przeczytał: „Na nasze doroczne przedstawienie zapraszamy tym razem nie do salki przy kościele, ale do sali gimnastycznej szkoły podstawowej numer 2”, rozległ się w świątyni cichuteńki pomruk.
Po Mszy św. przed kościołem, jak zawsze, utworzyły się grupy i grupki. Ludzie pozdrawiali się, rozmawiali, umawiali na spotkania – jak zwykle w niedzielę. Jednak jedna grupa wyróżniała się emanującymi z niej emocjami. „Czy ktoś wie, jaki jest powód, żeby wyprowadzać nasze parafialne przedstawienie do szkoły?” – pytała podniesionym głosem matka czwórki uczniów, z których co prawda w tym roku żaden nie występował w spektaklu, ale w zeszłym wzięło w nim udział aż dwóch.
Otaczający ją rodzice innych dzieci niestety nie znali odpowiedzi, ale podzielali jej zaniepokojenie. „Może noworoczne kolędowanie w przyszłym roku zrobimy w ośrodku kultury?” – dopytywała ironicznie kobieta z bardzo skomplikowaną fryzurą. „Mnie najbardziej irytuje to, że nikt nas nie spytał o zdanie” – wyznał sympatyczny mężczyzna w eleganckim krawacie, będący równocześnie członkiem szkolnej rady rodziców i rady parafialnej.
Gdy w pobliżu pojawił się młodziutki ksiądz wikary z czytnikiem e-booków w dłoni, rozemocjonowana grupa zwróciła się w jego stronę. Ktoś bez wstępów zapytał: „Po co te przenosiny przedstawienia?”. Duchowny przystanął zaskoczony. „To był pomysł dzieci” – powiedział. „Chciały tym razem wstąpić w szkole. Bo sala większa i więcej ludzi się zmieści” – wyjaśnił, nie bardzo rozumiejąc, w czym problem. „Ale to jest nasze, tradycyjne parafialne przedstawienie, nie żadne szkolne” – oświeciła go jedna z mam. „Nikt go parafii nie odbiera. Po prostu szkoła udostępnia nam salę” – tłumaczył niepewnie duchowny, zerkając w stronę drzwi kościoła.
„Nie słyszeliście, że mamy wychodzić z kościołów na peryferie?” – rozległ się wesoły głos proboszcza, który z grubym brewiarzem po pachą po cichu dołączył do zgromadzenia. „A szkoła leży na samym krańcu parafii, prawda?” – mrugnął okiem i uśmiechnął się szeroko do wszystkich.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki