Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

Ks. Robert Nęcek

Przemoc i terroryzm

14.10.13r

Poważnym zagrożeniem pokoju krajowego i międzynarodowego jest terroryzm. Z języka łacińskiego terror strach polega na sianiu niepokoju, gwałtu i okrucieństwa.

Poważnym zagrożeniem pokoju krajowego i międzynarodowego jest terroryzm. Z języka łacińskiego terror – „strach” polega na sianiu niepokoju, gwałtu i okrucieństwa.

Według Benedykta XVI u początku terroryzmu leży protest wobec rzeczywistości świata w obecnym wydaniu i jest wołaniem o lepszy świat. Terroryzm – jak podkreślił papież – „jest moralizmem, jednak błędnie ukierunkowanym, który staje się okrutną parodią prawdziwych celów i dróg moralizmu. To nie przypadek, że terroryzm znalazł swój początek na uniwersytetach, tu zaś w środowisku nowoczesnej teologii, wśród młodych ludzi zaangażowanych religijnie. Terroryzm w swych początkach był religijnym entuzjazmem, któremu nadano nowy, ziemski kierunek, mesjańskim oczekiwaniem przekształconym w polityczny fanatyzm”. Po ataku terrorystycznym na Stany Zjednoczone Jan Paweł II podkreślił, że „nigdy drogami przemocy nie osiągnie się prawdziwych rozwiązań problemów ludzkości”. Natomiast Benedykt XVI akcentuje konieczność zachęcania do dialogu międzyreligijnego i popierania wszelkich inicjatyw starających się „pohamować ekstremizm”.

Terroryzm posiada w sobie religijny komponent. Jest on składnikiem siły napędowej przejawiającej się w pasji, idealistycznych żądaniach i bezkompromisowości. Tym sposobem – z racji osadzenia „mesjańskiej nadziei” w tym świecie – staje się niebezpieczny dla całej ludzkości. Benedykt XVI zwracając się do arcybiskupa Nowego Jorku Timothy’ego Michaela Dolana ubolewał, że tragedię wydarzeń w Ameryce „pogłębia fakt, że sprawcy ataków twierdzili, że działają w imię Boga. Raz jeszcze trzeba stwierdzić jednoznacznie, że żadne okoliczności nigdy nie mogą usprawiedliwić zamachów terrorystycznych”. Należy dodać, że Jan Paweł II zwracał uwagę na powstające organizacje terrorystyczne, które często finansowane są przez różne wielkie kapitały.

W Orędziu na Światowy Dzień Pokoju w 2002 r. napisał, że „istnieje zatem prawo do obrony przed terroryzmem, z którego trzeba jednak korzystać w duchu zasad moralnych i prawnych zarówno w wyborze celów, jak i środków. Wskazywanie winnych musi być oparte na niepodważalnych dowodach, ponieważ odpowiedzialność prawna jest zawsze osobista, nie wolno jej zatem rozszerzać na narody, grupy etniczne czy religie, do których należą terroryści”.

Dlatego dla zwalczania terroryzmu papież proponował międzynarodową współpracę powiązaną z wysiłkami ekonomicznymi, dyplomatycznymi i politycznymi. W tym duchu politolodzy proponują dostosować siły policyjne i wojskowe do wymogów rzeczywistości. Dodatkowo – jak zauważa znawca islamu ks. Krzysztof Kościelniak – należałoby postawić publicznie kilka zasadniczych pytań: „dlaczego islamscy terroryści są w Europie Zachodniej tak łagodnie traktowani, a chrześcijanie w wielu krajach muzułmańskich prześladowani? Odpowiedź jest prosta: sprzyja im liberalne prawo i niewielkie zainteresowanie Europejczyków losem chrześcijan żyjących w państwach islamskich. Ekstremiści islamscy wykorzystują powszechną na Zachodzie tolerancję, a u siebie swobodnie propagują nienawiść, zastraszają tych chrześcijan, którzy się im sprzeciwiają, polują na młodych imigrantów, by wpajać im swoje idee”. Dlatego tolerancja w wielu aspektach zobowiązana jest do prawomocnego przekształcenia się w formę sprzeciwu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki