Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

Ks. Robert Nęcek

Pamięć warunkiem wychowania

17.03.14r

Jan Paweł II zwracając się do ludzi młodych, powiedział: starajcie się, aby prawa i obyczaje nie lekceważyły transcendentnego sensu ludzkiego istnienia ani moralnych aspektów życia.

Jan Paweł II zwracając się do ludzi młodych, powiedział: „starajcie się, aby prawa i obyczaje nie lekceważyły transcendentnego sensu ludzkiego istnienia ani moralnych aspektów życia”.

Papieskie zdanie jest pedagogicznym wołaniem o kulturę spotkania z człowiekiem starszym i zniedołężniałym. Chodzi więc o wzięcie odpowiedzialności za seniora, co oznacza – według Benedykta XVI – że „chcemy jego dobra i czynimy to, co dla niego dobre, pragnąc, by otworzył się on na logikę dobra”. Inaczej mówiąc, trzeba umieć przyjąć osobę starszą.  Umiejętność przyjęcia jest czymś ważnym. Dlatego papież Franciszek powiedział: „mówię to, bo kiedy wielkodusznie przyjmujemy kogoś i czymś się z tą osobą dzielimy – odrobiną jedzenia, miejscem w naszym domu, naszym czasem – nie tylko nie stajemy się biedniejsi, ale się ubogacamy”.

W takiej perspektywie – mając na uwadze dobro ludzi młodych i dobro seniorów – warto promować kulturę spotkania. Zaprzeczeniem kultury spotkania jest kultura fragmentu lub kultura nieintegracji polegająca na uzyskiwaniu korzyści z życiowych uraz i puszczająca w niepamięć wspólną domową historię, znajdującą satysfakcję w osłabianiu społecznych więzi. Pokonywanie fragmentaryzmu jest – według Jana Pawła II – czymś koniecznym, gdyż „osoby starsze ponadto mają charyzmat przekraczania barier między pokoleniami, zanim one zaistnieją. Ileż dzieci znalazło zrozumienie i miłość w oczach, słowach i pieszczotach osób starszych! Ileż osób starszych chętnie podpisuje się pod natchnionymi słowami biblijnymi, że «koroną starców – synowie synów» (Prz 17, 6)”. 

Na czym więc – w tym kontekście – polega kultura spotkania? Otóż kultura ta polega na wychowywaniu młodego pokolenia w rzeczywistości pamięci rodzinnej. Nie można prowadzić procesu wychowawczego w oderwaniu od pamięci, gdyż pamięć staje się siłą jednoczącą członków rodziny. Dlatego Franciszek podkreśla, że „rodzina pozbawiona pamięci nie zasługuje na to, by zwać się rodziną. Rodzina, która nie szanuje dziadków, będących żywą pamięcią, nie otacza ich opieką, to rodzina zdezintegrowana. Natomiast rodzina i naród, które czerpią ze wspomnień, są rodziną i narodem przyszłości”. Kultura pamięci w procesie wychowywania wyzwala nadzieję, a nadzieja zawsze jest płaszczyzną otwarcia się na ludzi starszych, którzy „tak bardzo cierpią, i słuchając ich mądrości – zauważa Franciszek – przyjmijmy tę nadzieję, troszcząc się o dzieci”. Oznacza to, że wychowywanie dzieci i młodzieży zakłada równowagę między wolnością a dyscypliną, gdyż „bez zasad postępowania i życia obowiązujących na co dzień, także w rzeczach błahych charakter się nie kształtuje i nie jest się przygotowanym do stawienia czoła próbom, których nie zabraknie w przyszłości”. W ten sposób w relacji do osób starszych zostaje wyzwolona nadzieja, a „kto ma nadzieję – jak stwierdził Benedykt XVI – żyje inaczej; zostaje mu dane nowe życie”. Warto dodać, że choć bez nadziei także można przez świat wędrować, to jednak „stajemy się wtedy zimni, obojętni, wyalienowani, pełni dystansu i odrzucający innych”, a pojawiający się duchowy paraliż neutralizuje ducha i sprawia, że „dusza jest chora”.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki