Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

Cezary Kościelniak

Cezary Kościelniak, filozof i publicysta, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Raport z przyszłości

15.02.15r

„W pierwszych dekadach XXI w. pojawiła się nowa fala nienawiści do chrześcijan w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Zaledwie w ciągu kilkunastu lat prześladowano i wymordowano miliony ludzi tylko dlatego, że wierzyli w Chrystusa.

 W kilku państwach islamskich, np. w Iraku, chrześcijanie zostali całkowicie wybici lub wygnani. W Egipcie przez kilkadziesiąt lat Koptowie byli nieustannie stygmatyzowani, szykanowani i zabijani, stali się niewolnikami, pracującymi na przeżycie przy najniższego typu pracach. W Sudanie i Nigerii chrześcijan zabijano w okrutny sposób lub wysyłano na marsze śmierci do Europy; większość z nich utopiła się przy próbie przepłynięcia morza Śródziemnego. Ci, którzy dotarli do Europy, zostali bezwzględnie zawróceni na pewną śmierć bądź odsprzedani handlarzom ludzi. Mordy chrześcijan nie dokonywały się w tajemnicy, brutalne egzekucje były prezentowane w głównych stacjach telewizyjnych oraz na otwartych portalach internetowych. Reakcja chrześcijan bogatego Zachodu polegała na jałowej dyskusji i zaniechaniu działań. Choć Kościoły uruchomiły organizacje niosące pomoc prześladowanym, to w praktyce objęła ona niewielki procent potrzebujących. Politycy chadeccy pomimo deklaracji wykonali szereg nieskutecznych działań pozorowanych. Dyplomacja watykańska i narodowe episkopaty również okazały się nieskuteczne w zatrzymaniu fali prześladowań. Najważniejsze jednak, że większość szeregowych katolików swoje zainteresowanie zatrzymała na bezproduktywnych wyrazach oburzenia. Można tu doszukać się analogii do tego, co stało się w Niemczech w latach 30. XX w., kiedy to zdrowa część niemieckiego społeczeństwa nie potrafiła lub nie chciała donośnie przeciwstawić się mordowaniu swoich współobywateli. Scenariusz z chrześcijanami z początku XXI w. jest jednak znacznie bardziej obarczający: w przeciwieństwie do Niemców chrześcijanie bogatej Północy mogli działać bez politycznej presji. A jedynym ryzykiem, jakie by ponieśli, było poświęcenie swego wolnego czasu i niewielkiej ilości środków”.
Skąd ten cytat? Ano z przyszłości. Tak mógłby rozpoczynać się tekst artykułu opublikowanego w 2050 r. Ten i jemu podobne teksty mogłyby stać się dla nas szokującym oskarżeniem. Jedną sprawą jest odpowiedzialność morderców, inną natomiast nasza odpowiedzialność za niepokojąco słabą reakcję. Jeśli w tym momencie mojego felietonu zadają sobie Państwo pytanie „a co możemy zrobić?”, to znaczy, że dotychczas niewiele w tej sprawie zrobiliście. Możliwości zaangażowania jest wiele. Jedną z nich jest międzynarodowa organizacja zajmująca się wysyłaniem listów do chrześcijan osadzonych niewinnie w więzieniach. Możesz napisać list czy kartkę do konkretnej osoby. Ktoś podejmie ryzyko i z narażeniem życia go dostarczy. Często słowo daje to, czego nie mogą dać żadne pieniądze. Oczywiście one też są ważne, organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie ma coraz więcej zadań. Jest jeszcze poziom instytucjonalny. Możesz napisać do swego posła i europosła, apelować do władz i pytać, co aktualnie robią, aby zaradzić ludobójstwu i niesprawiedliwości wobec chrześcijan. Jeśli nie lubisz polityków, możesz zorganizować grupkę przy swojej parafii, osiedlu czy wśród znajomych, choćby po to, aby uczulić ich na ten problem. Na pewno możesz modlić się w tej intencji.
Słyszymy, że „Europa nie jest w stanie przyjąć wszystkich prześladowanych”. Ale Europa to my. Nasza opinia się liczy, warto ją wyrazić. Ten strach przed podzieleniem się dobrobytem oznacza pozostawienie prześladowanych chrześcijan samych sobie. Czy przyjęcie kilku milionów ludzi załamałoby system opieki społecznej i dobrobyt w Europie? Pomóżmy im nie tylko dlatego, by przyszłe pokolenia nie oskarżały nas o współudział, klikając w sieci na materiał dowodowy przeciwko nam. Nie po to, by uniknąć zarzutu o „wiarę bezsilną” zepsutych hipokrytów Zachodu. Pomóżmy im dlatego, że po prostu tego potrzebują. I wierzą w tego samego Boga co my.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki