Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

Cezary Kościelniak

Cezary Kościelniak, filozof i publicysta, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Polityka versus Ewangelia

10.06.15r

Obecny czas należy do politycznie gorących. Niedawno zakończyły się drugie po samorządowych wybory, na jesieni czekają nas kolejne, a temperatura wyborcza przypomina igrzyska. I jak to przy polskich wyborach, nieustannie powraca pytanie, ile Kościoła powinno być w polityce.

Dla Kościoła nie jest to dylemat prosty. Jak zmieniać świat Ewangelią, ale jednocześnie nie dać się mu porwać? Jak zaangażować się w sprawy świata, a jednocześnie zachować potrzebny dystans? Polityka jako taka składa się z emocji i wciąga niczym nałóg, przed którym od czasu do czasu należy się bronić, by nie tracić kontaktu z rzeczywistością. I z drugim człowiekiem. Zastanawiam się, ile padło niepotrzebnych słów i złośliwości już nie między politykami, ale zwykłymi ludźmi, którzy w wyniku wyborczej polemiki utracili panowanie nad językiem? Niestety kłopoty z dystansem pojawiły się także i w Kościele. Zaniepokoił mnie szeroki front popularnych w mediach kapłanów, wcielających się w role politycznych stronników, po obu stronach barykady, najczęściej w mediach społecznościowych. Przez kilka tygodni wypowiadali się oni głównie na tematy polityczne.
Niestety to zaangażowanie ma swoje konsekwencje, szczególnie dla wiernych. Czekają nas kolejne wybory, stąd też warto przypomnieć argumenty przestrzegające przez zgubnym zaangażowaniem księży w politykę, bo duchowni politycznie zaangażowani nie umacniają ewangelizacji społeczeństwa, które się laicyzuje. Po pierwsze dlatego, że spory wprost partyjne powinni prowadzić katolicy świeccy, a nie duchowni. Księża wskazują na wartości, a na teren polityki wkraczają o tyle, o ile potrzeba jasnej argumentacji dotyczącej stanowionego prawa, tzn. odpowiadają na pytanie, o ile nie stoi ono w sprzeczności z dobrem człowieka. Jeśli znam i cenię danego kapłana z jego kazań czy książek, to jego niewłaściwe zaangażowanie polityczne gwałtowanie zawęża jego przekaz, a wręcz personalnie stygmatyzuje. Po drugie, wspólnota Kościoła nigdy nie ogranicza się do jednego środowiska partyjnego. Kościół spełnia misję religijną, ale jest także zaczynem jedności społecznej. Jego celem nie jest więc zwycięstwo jednej partii, ale dążenie do przemiany duchowej i moralnej całego społeczeństwa. Domeną polityki są walki frakcyjne i spory personalne. To jest dla polityki naturalne; bazuje ona na pewnych podziałach partyjnych.  Kościół natomiast dąży do zbawienia wszystkich, pomimo istniejących podziałów. Dlatego publiczne eksponowanie przez kapłanów preferencji politycznych może prowadzić do zacierania misji Kościoła, który nie szuka zwycięstwa jednej partii, ale odnowy duchowej całego społeczeństwa. Zaangażowanie partyjne duchownych przybiera różną postać. Czasem jest to wskazanie na „kandydata przymiotnikowego”, które bywa tak podane, że od razu wiadomo o kogo chodzi. Innym razem jest to budowanie lokalnej zależności między władzą świecką i kościelną, bez zachowania słusznej autonomii. Ścisły związek tronu z ołtarzem zawsze był dla Kościoła pokusą, stwarza bowiem złudną nadzieję, że przez nią  zbudujemy lepszy świat oparty na doskonałej jedności wspólnoty wiary i społeczeństwa. Nie chcę jednak powiedzieć, że katolicy powinni stronić od polityki, ale żeby Kościół nie stawał się domem tylko dla jakiegoś konkretnego środowiska politycznego. I wreszcie ostatnia sprawa, to argument z roztropności. Sięgając do historii, pamiętamy Lecha Wałęsę i mobilizację wyborczą po stronie Kościoła zaangażowanego w poparcie jego kandydatury. Po latach poparcie to odbiło się czkawką; gdyby przypomnieć ówczesne wypowiedzi wielu duchownych, dzisiaj niechętnie by się do nich przyznali. Pewien znany generał powiedział, że „polityka to tylko zdrowy rozsądek zastosowany do wielkich rzeczy”. W przypadku wiary i polityki zdrowy rozsądek ma na imię dystans.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki