Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

Cezary Kościelniak

Cezary Kościelniak, filozof i publicysta, pracuje na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

O miłości do stworzenia

28.05.15r

Papież Franciszek zapowiada publikację encykliki o ekologii, która ma zostać ogłoszona już niebawem.

Imię autora siłą rzeczy nawiązuje do patrona ekologii św. Franciszka z Asyżu i jego pochwały stworzenia wyrażonej w Pieśni słonecznej. Nie mogło być tu przypadku, o encyklice na temat ekologii Franciszek mówił od początku swego pontyfikatu. Biorący udział w pracach nad jej powstaniem kard. Turkson zdradził ostatnio na Facebooku, że jest ona pisana właśnie w duchu pokazania miłości do stworzenia. Tematyka ekologii zwykle kojarzy się nam z ochroną przyrody. W ostatnich dziesięcioleciach w społeczeństwach Zachodu dojrzewała świadomość, że niekontrolowany rozwój cywilizacyjny mniej lub bardziej wpływa na destrukcję środowiska naturalnego. W latach 80. przebudzeniem tej świadomości była tragedia w Czarnobylu, której konsekwencją stało się poczucie, że świat można zniszczyć w jednej chwili. Skutki tej tragedii odczuwamy po dziś dzień.
Jednak kwestie ekologii i zrównoważonego rozwoju wychodzą poza sprawy ochrony przyrody i coraz mocniej dotykają spraw społecznych i etycznych – i pewnie o tym będzie traktować encyklika. Problemem państw rozwijających się jest ekologiczna degradacja, przekładająca się na obniżenie stanu zdrowia i długości życia mieszkańców. Dobra naturalne, takie jak czyste powietrze i dostęp do czystej wody, dla nas wydające się czymś oczywistym, w wielu częściach świata są przywilejem bogatej mniejszości. We współczesnym świecie synonimem biedy staje się nie tylko materialny niedostatek, ale także konieczność życia w zniszczonym środowisku naturalnym. Problem jest na tyle poważny, że pojawiło się nowe zjawisko „emigracji ekologicznej”, ucieczki z powodu degradacji środowiska. Analitycy zapowiadają, że w przyszłości mogą nas czekać wojny o dostęp do zasobów naturalnych, w tym źródeł wody. A różnice między bogatymi i biednymi będą przebiegać nie tylko według stanu posiadania, ale także według stanu jakości otoczenia przyrodniczego. Życie w dostatku będzie oznaczało uwolnienie się od zatrutego środowiska. Wreszcie pojawia się bardzo problematyczna kwestia żywności genetycznie modyfikowanej. Na razie jest ona świetnym biznesem, natomiast jej konsekwencje dla zdrowia pozostają nieznane. Żywność modyfikowana miała stać się remedium na problem światowego głodu oraz przyczynić się do spadku jej cen. Na razie nic takiej zmiany nie zapowiada, a korzyści odnoszą jedynie producenci.  Żywność wyprodukowana w warunkach naturalnych już teraz jest droższa i dostępna dla bogatszej części społeczeństwa. Zrównoważony rozwój oznacza potrzebę ograniczenia konsumpcji, ale także zaprzestania niesprawiedliwego podziału „dóbr ekologicznych”. Wyraźnie zaakcentował to Benedykt XVI, w orędziu na Dzień Pokoju z 2008 r., wskazując na zjawisko wyzysku środowiskowego, już obecnego w krajach Trzeciego Świata.
Możemy spodziewać się, że encyklika o ekologii będzie przełomowa i zacznie kształtować świadomość chrześcijan w tej materii. Taka zresztą jest rola społecznych encyklik, dotykają one spraw palących dla świata, takich jak np. pokój, ekumenizm czy ekonomia. Podjęcie tematyki ekologicznej pojawia się z potrzeby kształtowania nowej globalnej świadomości zabezpieczenia dób naturalnych dla przyszłych pokoleń. W tym procesie liderzy religijni mają do odegrania wielką rolę, mogą przekonać wiernych, że tym tematem trzeba się dogłębnie zająć. Przy okazji uświadomienie sobie wagi tych problemów może przyczynić się do zbliżenia między religiami. Problemy ekologiczne mają to do siebie, że są wspólne: nie mają ani narodowości, ani wyznania. I tylko wspólnie można im zaradzić. Pewnie dlatego ta encyklika jest tak bardzo oczekiwana, nie tylko przez katolików.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki