Logo Przewdonik Katolicki
zdjecie

Błażej Tobolski

Redaktor odpowiedzialny za dodatek poznański

Absolwent teologii i historii na UAM w Poznaniu

A może jeszcze jednego?

13.02.15r

Częstowanie pączkiem dzień po Tłustym Czwartku może się wydawać niestosowne. Zwłaszcza jeśli i tak mamy już poczucie winy z powodu nadmiaru zjedzonych kalorii.

Jednak przy tego typu „narodowych” okazjach pączka po prostu zjeść wypada, choćby jednego – taka tradycja. Są i tacy, którzy podbijają średnią wciągając nawet dziesięć takich drożdżowych bułeczek z nadzieniem. I to na czas, bo konkursów w obżeraniu się pączkami nie brakuje. A dla mediów to świetny temat na Tłusty Czwartek w połączeniu z powtarzanymi przez cały dzień doniesieniami o np. 6 mln zjedzonych pączków w Wielkopolsce i przypomnieniem o konieczności odbycia 20-minutowego biegu, w celu spalenia kalorii po jednym ciachu.
Przyznaję, lubię pączki i w Tłusty Czwartek nie odmówiłem ich sobie. Bo niby czemu? Nie namawiam jednak do jedzeniach ich również kolejnego dnia, bo przyjemności warto sobie dawkować – są wówczas zdecydowanie przyjemniejsze.
Zachęcam natomiast bardzo, o czym media raczej nie „trąbiły”, do kupienia choć jednego jeszcze pączka, a raczej e-pączka i przesłania go do Afryki. Wówczas, jak przekonują ojcowie kapucyni, „urośnie ci serce, a nie brzuch”. W ten sposób wspieramy bowiem misję prowadzoną przez kapucynów w Republice Środkowoafrykańskiej (www.paczek.kapucyni.pl). To druga edycja akcji, dzięki której w zeszłym roku ojcowie wysłali do Afryki 5,5 ton żywności zakupionej za zebrane dzięki e-pączkom pieniądze. To co, może jednak jeszcze jednego?

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki